Sprzątaczka 17.09.2025 00:42
Były pracownik
Miałam okazję pracować w tej firmie na stanowisku asystentka zarządu. Dostałam informację na dwóch rozmowach rekrutacyjnych, że jest to praca typowo biurowa, bliska współpraca z kadrami i księgowością, zajmowanie się fakturami itp.. Jakie było moje zdziwienie jak przyszłam do pracy i nagle okazało się, że firma tak naprawdę szukała osoby do sprzątania. W ciągu dnia (trwającego 8h) nie było żadnych obowiązków na które się umówiliśmy. Zamiast tego dowiedziałam się, że moim obowiązkiem od rana jest wypakowanie zmywarki, później patrzenie w ścianie a na koniec pracy mam wyczyścić ekspres, wyrzucić śmieci, pozbierać naczynia od innych pracowników i wstawić zmywarkę (i tak codziennie). Został mi również przedstawiony plik, w którym były wypisywanie obowiązki takie jak zamiatanie, czyszczenie mikrofalówki, regularne sprzątanie lodówki, wycieranie kurzy, wynoszenie śmieci i oczywiście czyszczenie ekspresu. Pytałam na rozmowie rekrutacyjnej jak wygląda dzień pracy na tym stanowisku, dostałam informację, że ciężko to określić bo różne dokumenty wpływają w ciągu dnia. Niestety zarówno na rozmowie, jak i w ogłoszeniu nie było informacji o „utrzymywaniu porządku”. Dowiedziałam się również, że nie ma osoby zatrudnionej na codzień do sprzątania, więc już wtedy zrozumiałam na czym polega moja rola. Wspomnę też o dziwnych zasadach panujących w firmie. Obowiązkiem każdego pracownika na początku dnia i na końcu jest witanie się i żegnanie z jaśnie oświeconymi prezesami, jak się tego nie zrobi otrzymuje się upomnienie. W firmie również standardem jest oglądnie telewizji przez prezesów w ciągu dnia, szczególnie meczy piłki nożnej. Realia firmy zatrzymały się w latach 90’ z wielkim godłem wiszącym na ścianie i wielbieniem pracodawcy. Jeżeli komuś pasują takie realia to serdecznie polecam, natomiast większości młodych ludzi szukających pracy na tak trudnym rynku mówię stanowcze „uwaga”. Naprawdę warto poświęcić ten czas na znalezienie innego miejsca pracy, niż wylądowanie w tej „kapsule czasu” (niestety nie nazwę tego miejsca po imieniu, bo admin to usunie). Podsumowując szkoda czasu, nerwów i szacunku do samego siebie.