Panie (usunięte przez administratora),
Choć nie byłem formalnie pracownikiem Areny, tylko Veolia Industry Polska, to to Pan bezpośrednio wydawał nam polecenia służbowe. I nie mam tu na myśli standardowych zadań – mówię o poleceniach, które były niezgodne z (usunięte przez administratora), niebezpieczne, a także przekraczały nasze kompetencje i uprawnienia.
To, w jaki sposób odnosił się Pan do pracowników firm zewnętrznych – Veolii, firmy sprzątającej czy ochrony – było poniżej wszelkich standardów zawodowych i ludzkich. Arogancja, brak szacunku i pogarda wobec ludzi, którzy uczciwie wykonywali swoją pracę, nie mogą być usprawiedliwione żadną funkcją.
Proszę pamiętać – są osoby, które mogą potwierdzić to, co mówię. I istnieją również nagrania, które dokumentują Pana zachowanie. Czy jest Pan ich świadomy – nie wiem. Ale zapewniam, że istnieją.
Jeśli ma Pan inne zdanie na temat swojego postępowania, jestem gotów skonfrontować się z Panem publicznie – przy świadkach, przy dowodach. Ale uczciwość wymaga jednego: powinien Pan przeprosić wszystkich, których potraktował Pan w sposób uwłaczający godności.
Bo odpowiedzialność nie znika wraz z zakończeniem projektu. A szacunek do ludzi to nie przywilej – to obowiązek.