Jeżeli jesteś nauczycielką, opiekunką, a co ważniejsze MŁODĄ KOBIETĄ, szukającą pracy to szczerze odradzam pracę w klubiku Fikamy Bez Mamy, ul. Słoneczna 56b w Poznaniu, gdzie właścicielką jest Pani Karolina Kiźińska. Przed koleżankami z pracy i kierownictwem po poronieniu nie ukrywałam, że rozpoczęłam leczenie swojej niepłodności. Pani Kizińska zapewniała mnie, że jest normalną kobietą, która rozumie moją sytuację i zaprasza do biura gdybym potrzebowała rozmowy. Po 4 miesiącach rzuciła mi wypowiedzenie dzień przed transferem zarodka metodą in vitro, ponieważ cytuję:" Mówiła mi Pani , że jest bezpłodna, a tu się okazuje, że Pani chce zajść w ciąże!"(przypominam jak pisałam wyżej, nie ukrywałam tego faktu)..."To jest za mała firma aby utrzymywać pracowników na L4, musiałabym teraz, dodatkowo kogoś zatrudnić." Pani Kizińska wręczając mi wypowiedzenie - Kolejny cytat: " Jeżeli okaże się za dwa tygodnie , że zabieg in vitro się udał, czego Pani życzę, to wiadomo jest Pani chroniona i podpiszę co tam będzie Pani chciała, a jak PANI PORONI no to wiadomo nasza umowa rozwiązuje się z dniem jak na wypowiedzeniu." po wyjściu z biura słowo słowo powtórzyła wszystko Pani kierownik o naszych ustaleniach. W dniu potwierdzenia ciąży stawiłam się w pracy aby ustalić co dalej, Pani Kizińskia nie miała zamiaru nawet ze mną rozmawiać przez telefon, w końcu porozmawiała z kierowniczką, której powiedziała, że niczego mi nie obiecała oraz że zmyśliłam umowę słowną o wydłużeniu okresu wypowiedzenia na czas ciąży. Kierowniczką również byłą zdziwiona zachowaniem Pani Kizińskiej gdyż zapewniała mi ochronę na czas ciąży. Niestety wina jest również po mojej stronie, gdyż dałam się (usunięte przez administratora) i podpisałam wypowiedzenie za porozumieniem stron i obecnie jestem BEZROBOTNĄ PRZYSZŁĄ MAMĄ. PANI KIZIŃSKA JEST DOŚĆ ZNANĄ OSOBĄ , JEDYNE CO POTRAFI TO PROMOWAĆ SIEBIE JAKO SUPERKOBIETĘ ON LINE'U, JEST TEŻ PRYWATNIE MATKĄ!!! NIE ROZUMIEM DLACZEGO W TYCH CZASACH TAK TRAKTUJĄ SIĘ WZAJEMNIE KOBIETY? POWINNYŚMY SIĘ WSPIERAĆ I SZANOWAĆ!