Brałem udział w rekrutacji na stanowisko Specjalisty ds. Sprzedaży. Oferta dotyczy sprzedaży licencji zapewniających dostęp do zdjęć, grafik, materiałów wideo i muzyki royalty-free, kierowanych m.in. do agencji reklamowych, studiów produkcyjnych, stacji telewizyjnych oraz działów marketingu. Firma jest przedstawicielem Shutterstock na polskim rynku.
Z przedstawionych mi informacji wynikało, że praca odbywa się zdalnie. Firma zapewnia laptop, telefon, dostęp do CRM oraz szkolenie produktowe i sprzedażowe. To zdecydowanie zaliczam na plus.
Trzeba jednak mieć świadomość, że jest to stanowisko mocno nastawione na new business i samodzielne pozyskiwanie klientów. Głównym narzędziem sprzedaży jest aktywny prospecting, w tym przede wszystkim zimny telemarketing wychodzący. Firma zapewnia narzędzia i szkolenie, ale znalezienie klientów i zbudowanie własnego pipeline'u jest w dużej mierze zadaniem handlowca. Miesięczny plan sprzedażowy, zgodnie z informacjami przedstawionymi podczas rekrutacji, jest liczony w setkach tysięcy euro.
Moim zdaniem jest to wymagający rynek. Konkurencja jest duża, a firmy oferujące zdjęcia stockowe, grafiki, materiały wideo czy muzykę walczą często o tych samych klientów. Dodatkowo rozwój generatywnej AI zmienia sposób tworzenia materiałów marketingowych. Coraz więcej grafik i innych treści można wygenerować za pomocą narzędzi AI, więc sprzedaż tradycyjnych bibliotek stockowych może być obecnie trudniejsza niż kilka lat temu. Nie oznacza to, że produktu nie da się sprzedawać, ale handlowiec powinien być przygotowany na dużą liczbę kontaktów, odmów i intensywną pracę prospectingową.
Warto również zwrócić uwagę na formę współpracy – umowę zlecenie lub B2B. Dla części osób elastyczność będzie zaletą, dla innych minusem w porównaniu ze stabilnością umowy o pracę. Przeglądając profile osób związanych z firmą, zauważyłem niewielki, kilkuosobowy trzon zespołu pracujący dłużej, ale również osoby, których współpraca trwała kilka miesięcy lub około roku. Sam ten fakt nie przesądza o jakości pracodawcy, ale przed podjęciem decyzji warto zapytać o rotację w dziale sprzedaży i realizację targetów przez obecnych handlowców.
Podsumowując: można spróbować, szczególnie jeśli ktoś lubi cold calling, samodzielne budowanie rynku i sprzedaż typu hunter. Firma zapewnia podstawowe narzędzia potrzebne do pracy, ale nie traktowałbym tego jako łatwego stanowiska sprzedażowego. To raczej propozycja dla osoby, która dobrze znosi presję wyniku, potrafi sama tworzyć pipeline i akceptuje mniej stabilną formę współpracy. Czy będzie to praca na lata? Dużo zależy od wyników, systemu wynagrodzenia oraz tego, czy ktoś odnajdzie się w sprzedaży tego konkretnego produktu.
Ja przed przyjęciem oferty koniecznie dopytałbym o podstawę wynagrodzenia, dokładny system prowizyjny, realny OTE, procent handlowców realizujących target oraz średni staż osób w dziale sprzedaży.