Nie polecam tego zarządcy. W rozliczeniu rocznym strata wody na budynku wyniosła ponad 1000 zł. Zarządca rozdzielił płatność na mieszkańców proporcjonalnie według zużycia wody na poszczególne lokale. W moim przypadku wyniosło to 50 zł. Równowartość 2,5 kubika wody. Od 2 miesięcy usiłujemy się dowiedzieć jaka jest przyczyna. Mój mail sprzed tygodnia pozostał bez odpowiedzi. Pani Prezes wręcz straszy sądem i złożeniem pozwu o pomówienie! Twierdzi, że uważam, że to ona jest za to odpowiedzialna. Oczekuję podjęcia działań mających na celu ustalenie tak ogromnej straty wody na budynku i podjęcia kroków mających wykluczenie podobnej sytuacji w przyszłości.
W styczniu zgłosiłam awarię okna dachowego, zarządca nawet się nie pofatygował, żeby to sprawdzić! Zostało to naprawione po 3 tygodniach, po moim ponownym zgłoszeniu. Ostatnia inwestycja ma budynku miała miejsce w 2014 roku. Było to ocieplenie, przy okazji którego „fachowcy” zniszczyli mi okna. Klatka od lat jest nieremontowana, jako jedyna na podwórku. O wymianę ław kominowych nie mogliśmy się doprosić kilka lat.
Złożyłam rezygnację z bycia członkiem zarządu, a w marcu Wspólnota podjęła uchwałę o rozwiązaniu umowy z Veprimem.
Pani Prezes zareagowała wręcz histerycznie, żądając podania przyczyny i twierdząc, że jest bardzo dobrym zarządcą. Nowy zarząd Wspólnoty ma problem z wglądem w dokumenty. Koszt wymiany ław kominowych był ustalony na poziomie 20 tys. Kwota ta mogła być nieco wyższa. To „nieco” wyniosło 7 tys. Wspólnota odmówiła zapłaty do momentu przedstawienia rzetelnego kosztorysu z czym oczywiście jest problem.
Należy również nadmienić, że Veprim ma jedną z najwyższych stawek za zarządzanie.