Zdecydowanie odradzam to biuro. Uczestniczyłem w dwóch rozmowach rekrutacyjnych. Poziom obydwu był w porządku; padły informacje o profilu działalności, wysokości prowizji, szkoleniach i obowiązkach. Pierwsza z nich odbyła się końcem listopada 2019, a druga w pierwszej połowie grudnia 2019. Na tej drugiej poznałem Właściciela. Zrobił pozytywne wrażenie. Wtedy to zostało ustalone, że mam przyjść zaraz po 6 stycznia 2020 na pierwszy dzień do pracy. Pani Wioleta B., która prowadziła obydwie rozmowy dodatkowo zapytała, jakich narzędzi będę potrzebował od stycznia (telefon, laptop itp.). Pojawiłem się w pracy 7 stycznia, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami. Zastałem tam jedną panią, która poczęstowała mnie kawą, jednak była zdziwiona moją obecnością i nic nie wiedziała o tym, że mam przyjść na pierwszy dzień. Właściciela nie było, pani rekrutującej także; oboje nie odbierali telefonów. W międzyczasie udało się ustalić, że pani rekrutująca mnie już tam nie pracuje lub będzie jedynie dorywczo. Za którymś razem pani, która mnie przyjęła dodzwoniła się do Właściciela i poinformowała mnie, że najlepiej będzie, jak przyjdę jutro. 'Szef przeprasza - zapomniał'. Zatem pożegnałem się i wyszedłem. Tego samego dnia po południu dostałem sms-a od tej pani, że jutro mam także nie przychodzić, a Szef sam zadzwoni i ustali ze mną warunki współpracy oraz od kiedy mam przyjść (które nomen omen zostały ustalone na drugiej rozmowie rekrutacyjnej w grudniu). Szef jednak nie zadzwonił kolejnego dnia, ani jeszcze kolejnego, ani w ogóle. Straciłem przez nich czas i możliwość podpisania w międzyczasie umowy z innym biurem.
NIE POLECAM NIKOMU, ODRADZAM KAŻDEMU.
PS. Na koniec rarytas. Na swojej stronie internetowej mają wciąż aktywne ogłoszenie o możliwości zatrudnienia Agenta ds. Nieruchomości z PODSTAWĄ 2500 zł brutto. Brzmi to zachęcająco, ale nie jest to prawda (większość biur działa na zasadzie samej prowizji, a kiedy pojawia się podstawa, prowizja mocno spada). W tym przypadku to kłamstwo, a samo wynegocjowanie 1000 zł brutto było sporym sukcesem (jak się potem okazało, całkowicie bezcelowym i bezsensownym).