Porażka, takiej niekompetencji i podawania różnych informacji, których potem się wypierali się nie spodziewałam. PRZED dokonaniem rezerwacji zadaliśmy pytanie czy można pominąć kupno ubezpieczenia od nich (które było dodatkowo płatne jednak nie dało się go odznaczyć w formularzu). Pan na infolinii sam zaproponował, że oczywiście i wystarczy wpisać jedną osobę do rezerwacji i tylko za nią to ubezpieczenie zapłacić, bo i tak płacimy za cały apartament a w ten sposób można to obejść, bo jak sam powiedzial(!!!) nikt tego na miejscu nie sprawdzi. Podkreślam, że sam pracownik nad tak poinstruował. Tak więc zrobiliśmy po czym tydzień przed wyjazdem telefon z awanturą że tak nie można. Zaczęliśmy tłumaczyć, ze nie chcemy od nich ubezpieczenia bo nie wiemy jaka to firma i co obejmuje, a swoje mamy sprawdzone. Pani zaczęła agresywnie tłumaczyć że jest to obligatoryjne i tak jest też zapisane w OWU które zaakceptowaliśmy. Mała poprawka - w OWU jest zapis że ubezpieczenie może być ZAPROPONOWANE a nie jest OBLIGATORYJNE. Widać pracownicy sami nie znają swoich regulaminów. Pani bardzo oburzona na moje tłumaczenia - że sam pracownik od nich powiedział nam jak mamy zrobić - stwierdziła że to ona może nas zgłosić do sprawdzenia na miejscu i skontaktuje się z kolegami i szefem aby to wyjaśnić. Trzy dni przed wyjazdem dzwoni Pan i znów mówi że wszystko jest w porządku i nie ma żadnego problemu, możemy jechać tak jak jest. Na miejscu zapłaciliśmy podatek miejski za wszystkich gości, wpisaliśmy ich dane i zameldowaliśmy KAŻDEGO. Na miejscu pracownik był, rozmawialiśmy z nim, gdzieś dzwonił się dowiedzieć znów czy tak można czy nie można. Ostatecznie wszystko niby w porządku. I uwaga - W środku wyjazdu dzwoni szef i od samego początku zaczyna grozić policja, bardzo agresywnie zadaje pytania „sama się pani spakuje czy mam pani pomóc?!” i wymusza dodatkowe opłaty znów „obligatoryjne”. W połowie wyjazdu - podkreślam. Tłumacze znów to samo - pana pracownik nas poinstruował jak to zrobić, to nie nasza samowolka i chęć oszukania. Każdy mieszkający w apartamencie był zameldowany z dokumentu, zapłacono za niego podatek miejski i przy recepcji rozmawialiśmy z pracownikiem że to są jedyne koszty które są wymagane PRAWNIE. Szef bardzo arogancki kazał płacić za pościele,
które mieliśmy wziąć swoje - tak też było powiedziane przez pracownika PRZED dokonaniem rezerwacji, bo wiemy że są OPCONALNIE płatne. Jednak tutaj szef zaczął krzyczeć że są OBLIGATORYJNE (czego wcale nie ma w ich OWU, które całe przeczytaliśmy). Po moim pytaniu o rejestr z nagrywanych rozmów szef stwierdził że nie będzie uruchamiał procedury za 20 tysięcy dla 150 zł. No cóż można rzec - po co więc te nagrywanie rozmów skoro nie możemy się na to powołać. Ogólnie podsumowując masakra, brak organizacji, spójnych informacji czy zwykłego ludzkiego podejścia do klienta, który płaci nie małe pieniądze. Pan stwierdził że widać że jestem kłótliwa i agresywna osoba - a jak inaczej zachować się po grożeniu mi policja i „pomocy” w pakowaniu się? I jeszcze głupie teksty „niech pani sobie sama założy firmę i prowadzi ją ja chcę, a ja swoją prowadzę jak chce” - super z tym że to prowadzenie jest niesamowicie tragiczne. Opinia pójdzie wszędzie gdzie to możliwe, bo domyślam się że można na niektórych stronach (szczególnie oficjalnej) usuwać nieprzyjemne komentarze. Dopowiem tylko, że po wyjeździe poszperałam trochę i znalazłam duuuzo opinii podobnych do mojej 😊