Monika z obsługi klienta to prawdziwy unikat. Wyobraź sobie, że jej pewność siebie dorównuje wielkości Himalajów, a umiejętności... cóż, może tak jak szczyty górskie, leżą w chmurach – bo nikt ich nigdy nie widział.
Gdy dzwonisz z problemem, Monika już wie, że to ty się mylisz. Czy próbujesz wyjaśnić, że coś nie działa? Ona cię uspokoi, mówiąc: „Proszę pana/pani, to nie system, to pan/pani. Ja już od trzech lat tu pracuję i wiem, co mówię!” Problem w tym, że przez te trzy lata nie nauczyła się ani słuchać, ani rozwiązywać problemów – ale kto by się tam takimi szczegółami przejmował, prawda?
Monika ma swoją filozofię obsługi: „Klient zawsze się myli, a ja wiem lepiej”. Jej ulubiona taktyka to odbicie problemu jak gorącego ziemniaka. Gdy zgłaszasz awarię, Monika z pełnym przekonaniem oświadczy, że to pewnie wina internetu, pogody albo... twojego kota, który najwyraźniej złośliwie usiadł na kablu. A jej ulubiony zwrot? „Proszę chwilę poczekać, sprawdzę to w systemie” – czyli tłumaczenie na: „Mam teraz 15 minut na wypicie kawy.”
Klienci odchodzą z rozmów z Moniką z poczuciem, że być m