Totalnie dziwna rekruterka.. firma szukała front-end developera, podczas rozmowy okazało się, że szukają front'a do zastąpienia jedynego który w firmie jest i odchodzi niedługo - mówię spoko, miewałem projekty w przeszłości w których sam od początku do końca więc sobie poradzę.
Na pytanie czy ten odchodzący developer będzie na rozmowie na drugim etapie rekrutacji (rozmowa techniczna) dowiedziałem się, że nie (????), rekruterka wręcz się oburzyła że powiedziałem że niefajnie bo chciałbym chociaż wymienić pare zdań z tym człowiekiem żeby się nie okazało że się wbijam na minę.
Oczywiście po wszystkim nie dostałem zaproszenia na kolejny etap ani również podziękowań za udział w procesie - dziecinada.