Właśnie pracowałem tam tylko kilka dni na stanowisku tzw."pracownika ochrony" bez żadnego szkolenia tylko przez 2 dni po 2 godz.oprowadził mnie jeden ze stałych pracowników ochrony i pokazał co mam umieć w tak krótkim czasie nauki.Nie tylko pilnować galerii handlowej w Słupsku to także pilnować punktu gdzie znajduje się piec,który ociepla cały punkt.Mazakami wymazane do którego miejsca może być strzałka to jest na ok ale jak przeniesie się dalej to już źle i muszę powiadomić tych co siedzą jako kierownicy u góry w pokoiku i oni mają dyskutować do mnie co mam robić.Czy to robić ma pracownik ochrony???Miałem zaglądać do toalet w galerii i robiłem tak ale tylko na początek by wyciągnąć trochę info,bo jak stwierdzono tam mogą przebywać bezdomni i wyrzucać ich miałem z tego miejsca osobiście co uczyniłem bo gapili się na mnie przez kamerki.Nie otrzymałem nic na rękę by nie zarazić się chorobą od ludzi zaniedbanych.Dopiero po 2 dniach dostałem parę rękawiczek.Przypomniał sobie o tym jeden z kierowników.Musiałem odpowiedzialnym być także za parking,wjazd do galerii gdzie w ostatnim dniu mojej pracy rozwalił barierę klient czyli taką "łapę" która jest obniżona dopóki klient nie kupi sobie biletu na wjazd.Przyszedł pan zajmujący się elektryką i pomagałem mu w tym bo on długo to naprawiał.Mnie dział elektryczny nie interesuje.Tylko ochrona miała być!Bez szkolenia konkretnego np.2 tygodnie.Po naprawie bariery musiałem po wjeździe ciągnąć krzesło zwykłe po tej podłodze przy czytniku po to by on zaczął działać!Jeszcze taśmy trzeba tam wymieniać w nim jak w kasie fiskalnej!Klienci wredni bo trudno zrozumieć iż coś się stało więc mogli ze zrozumieniem to odebrać gdy ich informowałem.Dochodziło do awantur.Musiałem pracować 12 godz. ale zgodziłem się tylko na początek,z myślą iż dojdzie do porozumienia z właścicielem firmy z Poznania nie kierownikiem w Słupsku,bo czułem że mało ciekawy.Zgodnie z opinią lekarza mój czas pracy dla osoby niepełnosprawnej to 7/8 godz dziennie do wypracowania ogólnie 160 godz.więc rozmawiałem z kierownikiem jednak to niemożliwe.Miałem być po 12 godz z przerwami np.2 dni pracy potem 1,2 dni przerwy i znowu podobnie.Tylko nogi wysiadały.W weekend siedziałem co był cały wolny(5,6.01.20 r) na krześle i łaziłem.cisza i zasnąć można.Na nocki nie zgodziłem się.Wiem,że oni tam sobie wtedy śpią.Co pewien czas może ktoś pochodzi w galerii by obiekt obejrzeć.Ubrania jakie otrzymałem do noszenia za duże i po kimś nie nowe,śmierdziały potem.brudem i papierosami!!!Zaplecze gdzie przebywa się u góry w biurze u kierownika całe brudne i pokoik w którym można zjeść posiłek zapuszczony jak u bezdomnych!!!Wszystko w jednym ubrania,lodówka zasrana brudem,pełno strasznego brudu w te dni gdy byłem i widać dobrze,że hodowany był od długiego czasu!dlatego herbatę i kanapki brałem z domu,jadłem tak by czymś się nie zarazić.Brak tam BHP i SANEPID-u.Na bezdomnych i biednych co przychodzili by się ocieplić czy załatwić miałem podchodzić z rygorem i słowami Ty skurwysynie,szmato,łajzo,chuju (usunięte przez administratora) z tego obiektu na ulicę!Tak się nie odzywałem,bo sam wiem co to znaczy być takim.Sam nim jestem ale jestem zadbany widać,że ci ludzie nie interesują się sobą takie życie jednak szansę trzeba każdemu dać.W biurze kierownik w spodenkach i koszulce drugi elegancko ubrany w spodnie i koszulę ale obaj wredni i niemili.wiem,że gdy tam przychodziłem filmy sobie oglądali i w gry grali.Pracownica która zwała się menadżerką od sprzątania też tego dnia zaczęła się mnie czepiać i nakazała mi kolczyk z ucha zdjąć bo to źle o panu świadczy i klientom się nie spodoba powiedziała.Więc powstała awantura.Jak opowiedziałem jej o ciuchach jakie muszę nosić a moje były ciekawsze i to dużo np.koszula mimo,że ni z logo firmy to usłyszałem,że w tym obiekcie jest sklep gdzie wykonają mi ubranie.Tragedia.NIE POLECAM!!!Tylko 11 zł do ręki netto.