Zdecydowanie odradzam współpracę z Ram Baltic.
Po zapoznaniu się z innymi opiniami czuję się wręcz zobowiązany, aby dodać swoją. Pracowałem w Ram Baltic krótko, ale był to czas w zupełności wystarczający, by zrozumieć, z jakim miejscem ma się do czynienia. Gdybym mógł cofnąć czas, nigdy nie podjąłbym tam pracy. Niech ta opinia będzie ostrzeżeniem dla kolejnych osób.
W wielu komentarzach pojawia się temat sprzedaży do Rosji i Białorusi — z mojego doświadczenia mogę potwierdzić, że takie kierunki współpracy funkcjonowały. Warto również wiedzieć, że struktura właścicielska firmy (do sprawdzenia w publicznych rejestrach) obejmuje rosyjskiego współwłaściciela. Nie jest to plotka ani „teoria”, tylko fakt, który każdy może samodzielnie zweryfikować. W połączeniu z ogólnym stylem prowadzenia biznesu całość budzi poważne wątpliwości natury etycznej i organizacyjnej.
Największym problemem Ram Baltic jest jednak atmosfera i sposób zarządzania. Rotacja pracowników jest ogromna i absolutnie nieprzypadkowa. Właściciel firmy zachowuje się tak, jakby był nieomylnym centrum wszechświata, co przekłada się na chaos, brak dialogu i kompletny brak szacunku do pracowników. Momentami sytuacje, których byłem świadkiem, były tak absurdalne, że trudno było traktować je poważnie.
Dodatkowo istotny wpływ na funkcjonowanie firmy ma syn właściciela, który – z perspektywy osoby pracującej wewnątrz organizacji – nie posiada kompetencji odpowiadających jego roli. Efektem są nietrafione decyzje, dezorganizacja pracy i poczucie, że kluczowe stanowiska obsadzane są nie według umiejętności, a powiązań rodzinnych.
W firmie funkcjonuje niewielka grupa osób skrajnie lojalnych wobec zarządu, niezależnie od jakości decyzji czy sytuacji w firmie. Reszta pracowników bardzo szybko dostrzega, że coś jest głęboko nie tak. Dla większości to miejsce tymczasowe — pracują tam wyłącznie do momentu znalezienia normalnej pracy w zdrowszym środowisku.
Na koniec ostrzeżenie dla kandydatów: pierwsze wrażenie bywa mylące. Rekrutacja i początkowe dni mogą sprawiać wrażenie profesjonalnych. Prawdziwy obraz firmy zaczyna się ujawniać dopiero po kilku dniach pracy — i wtedy zwykle jest już za późno, by mówić o rozczarowaniu, a zaczyna się frustracja.
Decyzja oczywiście należy do Ciebie, ale z pełnym przekonaniem radzę omijać Ram Baltic szerokim łukiem.