Przebieg rekrutacji
1. Przyjechałem do firmy co się okazało, że nikogo wgl tam nie ma. Po wykonaniu telefonu otrzymałem informacje że miałem przecież stawić się w firmie "konkurencyjnej" bo oni tam póki co stacjonują.
2. OK. Dotarłem. Przyszedł jakiś Pan co się okazało właściciel "konkurencji". Zdziowiony i wgl nie przygotowany. Nawet nie wiedział na jakie stanowisko aplikuje. Napięcie w firmie w sensie "konkurencji" czuć Januszexem. Po rozmowie okazało się że on reprezentuje firme ATRE bo jeszcze prezesa nie ma (lub że jest na urlopie - sam nie umiał się określić). Sama rozmowa bez ładu i składu. Zero konkretów. Jakieś żale ,że ludzie często prace zmieniają. Firma wymaga Solid Worksa na moje oznajmienie że znam i pracuje w Solidzie od 3 lat pełne zdziwienie.
Oczywiście - damy znać w ciągu tygodnia - odpowiedzi brak od 2 miesięcy hahaha
Pytania
1. Czemu pan zmienia pracę? (tak często?)
2. Angielski? - Turystyczny czy techniczny?
3. Ołówkiem na kartce jest pan w stanie narysować coś?
4. Czy jest Pan w stanie dojeżdżać 40 min. do pracy codzienie w jedną stronę?
5. Ile chce zarabiać?
Rezultat:
Nie dostałem pracy