Dzień dobry,
czy ktoś z Was pracował kiedyś jako serwisant klimatyzacji za stawkę od 5000 do 9000 zł brutto? Warto było podejmować tę pracę przy takich oczekiwaniach i obowiązkach?
W ofercie przewidzieli prowizje oprócz podstawy. Były delegacje w całej Polsce. Oczekiwali doświadczenia w serwisie, hydraulice albo wentylacji. Z benefitów była opieka medyczna.
Firma szukała specjalisty ds. montażu i serwisu urządzeń warsztatowych. Proponowali pensję od 6000 do 9000 zł brutto i umowę o pracę. Trzeba było mieć prawo jazdy i gotowość do częstych delegacji oraz doświadczenie techniczne.
Jak faktycznie wyglądała praca w terenie? Czy było wsparcie przy wdrożeniu i jak rozliczane były prowizje?