Fakt,obiecują złote góry i na obietnicach się kończy,bo jeśli zrobisz 13500,14000 km to oczywiście jak super się układa robota to i te 7500,8000 złotych zarobisz,pod warunkiem że dobrze ze spedytorem zyjesz. Szef (pan Józef) za wszystko patrzy cię obciążyć.Jesli coś jest do zrobienia przy samochodzie to trzeba po kilka razy pisać jedno i to samo żeby było zrobione,albo wprost pokazać palcem co jest spieprzone,bo sami a chłopski rozum nie potrafią znaleźć,tylko wieża w usterki co są w komputerze widoczne. Jak masz zamiar odejść z tej firmy,to masz zagwarantowane że pieniądze nie zgadzają się ,choć sprawa finansów to w tej firmie to już sprawa TABU.Wypłacają tobie jak im się zachęcę. Przy odejściu jeszcze nikomu nie wypłacili tak jak powinno,a pracowalem tam prawie 3 lata i sporo tam widziałem i słyszałem,odzywki szefa do pracownika,masakra. W firmie Europol trzeba wiedzieć że SZEF MA ZAWSZE RACJE choć możesz mu pokazać jak przysłowiowej krowie na granicy ze nie ma racji to i tak tobie nie uwierzy. W tej firmie było sporo kierowców co naprawdę znali się na robocie,i podchodzili że względu na brak szacunku względem pracownika. Mam kontakt z kilkoma osobami co odeszli z tej firmy,i rozmawiając z nimi to stwierdzają że żałują tylko jednego względem tej firmy,że tak długo zwlekali z odejściem,a to przez to że szef ciągle mówił że się to wszystko unormuje zabrać,ale na jego obietnicach się tylko kończy. Puki pracujesz i nie odzywasz się o swoje to jest według nich super,bo kasę dla nich zarabiasz. Wiele można pisać na temat tej firmy ,ale stwierdzam fakt że w mojej ocenie i doznaniu względem tej firmy lie polecam jej nikomu. Ale to jest tylko moje zdanie.
Z poważaniem
BYLY PRACOWNIK!