Opinię którą tu wystawiam, jest całkowicie obiektywna.
Może i jest tu co czytać, ale postaram opisać wszystko.
Nie ukrywam się za nikiem, jak i nie jestem już ich kierowcą.
Zacznijmy od początku.
Ilość tygodniowo kilometrów jest zróżnicowany.
Mój rekord to 6.200km a najmniej 1400km w skali tygodnia podkreślam.
Stan samochodu, tudzież busa, bo na nim jeździłem.
Technicznie auto jeździ, skręca i hamuje, stąd to zostawiam bez dalszego komentarza.
Problemem jest, gdyż za każdym razem kiedy wracałem z trasy, auto zostawiałem czyste wewnątrz.
Po to, abyś po powrocie z urlopu mógł wyjechać czystym.
Niestety za każdym razem auto było kolokwialnie pisząc brudne jak świnia.
Nawet kiedy po raz ostatni pojechałem po swoje rzeczy, moim oczom znów było zostawione auto totalny bałagan
Faktycznie DKV po blokowane, faktycznie nie dostaniesz firmowego ani telefonu, ani GPS-a.
Faktycznie również, szef doładował mój telefon, tak aby móc poruszać się po Europie.
Ale....
Zaczynamy.
Częsty brak kontaktu z firmą, bardzo często dzwonili do mnie spedytorzy, którzy żalili się, że szef nie odbiera.
Ja sam bardzo często miałem spory problem z kontaktem.
Bardzo często wiadomości moje zostawały bez przeczytania, nawet i po kilkanaście godzin...
Co do rozliczeń.
Na początku było ok.
Ustaliliśmy rozliczenia co tygodniowo, czyli.
Ja śle CMR, one dochodzą do firmy, kasa na konto, koniec tematu.
Niestety.
Z tygodnia na tydzień, pieniądze przychodziły coraz później.
Pod koniec mojej współpracy, CMR poszły w poniedziałek, a kasa przyszła w Sobotę, ale to już po próbie sms-owej o potwierdzenie przelewu, bo telefon był nie odbierany...
Bardzo często jesteś zostawiony sam sobie w trasie, bez kontaktu, bez odbierania telefonu...
Naturalnie, za każdym razem pieniądze przychodziły.
Nie jest tak, że coś nie zostało mi wypłacone.
No ale, jest to ale...
Atmosfera sama w sobie była ok.
Nie naciskał mnie na terminy, jeździsz na spokojnie.
Zasadniczo, nie musisz niczego ukrywać na tachobuchu, nie musisz ukrywać CMR-ek praca, jeśli jesteś załadowany i lecisz, to lecisz na spokojnie.
Masz czas na śniadanie, obiad, czy prysznic
Po Europie latamy praktycznie wszędzie płatnymi, nawet po Francji. Tak więc jest sporo plusów, ale i jest sporo negatywów.
Stąd odczucia ogólnie są dosyć mieszane.
Zależy, co dla kogo jest istotne, na co zwracamy uwagę.
Ja wiem, że ten młody człowiek chciałby aby biznes działał i było kolorowe.
Ale jak ma to robić, skoro on zna takie życie bo widział jak jego rodzice tą firmę prowadzili.
Czym skorupka nasiąka za młodu.
Nigdy nie zostałem za nic obciążony, nigdy nikt nie krzyczał na mnie.
Stąd wszystkie te opinie poprzedników są wyssane z palca.
Zresztą czasem miałem sytuację, kiedy latając po Europie zbierałem CMR-ki po innych kierowcach i widziałem co widziałem.
Naturalnie wszyscy Ci są tu i wystawiali niejednokrotnie fałszywe opinie.
Przykład?
W podwójnej obsadzie gruby weekend, a w poniedziałek przejechali 100km, we wtorek 80, a w środę nie mieli ochoty jechać.
Później tu zostawili opinię, że nie dostali wypłaty.
Ale za co i z czego im to wypłacić...
Staram się obiektywnie opisać jak wygląda sytuacja w tej firmie.
Mam nadzieję, że pomogę TOBIE, czy wam podjąć właściwą decyzję przedstawiając realia.
Ja osobiście rozstałem się z K. Dudarem na zasadzie, że nigdy więcej nie odebrał ode mnie telefonu, ale pieniądze odzyskałem.
Niestety ja na chwilę obecną, nie mogę dać 5 gwiazdek, bo było by to nie fer.
Jednej też nie dam, bo jak mógłbym.
W moim odczuciu oceniam naszą współpracę na 3.5 ale takiej oceny tu nie ma, stąd zostawiam 3.
Ale zasługują na 3+.
Pozdrawiam