Firma świadczy usługi dla jednego z banków. Pensja niska. Po okresie próbnym obiecują więcej, ale często tylko na obietnicach się kończy. Tak jak w moim przypadku.
O podwyżce decyduje opinia kierownika. Praca to głównie klikanie w systemie. Kierownik wymaga szkolenia głównie \"na własną rękę\". Związane to jest z tym, że brak jest dobrej
dokumentacji prezentującej system. Niewiele się tam słyszało o innego typu testach niż klikanie. W poprzedniej mojej firmie były większe możliwości rozwoju. W banku nie ma co liczyć na żadne dobre szkolenia ani rozwój. Zatrudniać też nie chcą. Miałem to nieszczęście, że rownież trafiłem do Kingi. Na początku atmosfera była bardzo miła, obiecywano mi wsparcie, pomoc. Potem jednak okazało się, że zadawanie pytań najwyraźniej boli i spotyka się z krytyką. Pracownicy nie będący z banku są traktowani jak poganiacze. Nawet wyjście do kuchni za często na herbatę spotykało się czasem z dziwnym wzrokiem kierowniczki Kingi i jej \"pomocników\" z bzwbk. Częste \"kontrole\" gdzie się poszło i po co i czemu się nie powiedziało, że się idzie. Kierownictwo nie widzi, że sami pracownicy banku dużo czasu spędzają w necie. Np taka (usunięte przez administratora) całymi dniami szukała kafelek, czy innych głupot i nikt tego nie zauważył. Słyszałem, że teraz jest w ciąży, to pewnie i tak nikt jej nie ruszy. Był tam też system do rozliczania, co się robiło w trakcie dnia. Wpisywane tam rzeczy to fikcja. (usunięte przez administratora) kazała wpisywać zupełnie inne projekty niż te, którymi się zajmowałem. Słyszałem, że w ostatnim czasie odeszło stamtąd lub zostało zwolnionych dużo ludzi. Wcale się nie dziwię, skoro nawet między pracownikami Kinga wytworzyła tak niezdrową atmosferę, że czasem się wytrzymać nie dało. Był tam podział na ludzi lepszej i gorszej kategorii. Jedni chodzili na jakieś ważne spotkania, a inni klikali jak małpy w systemie tak jak pracownicy z firm zewnętrznych. Piszecie też o (usunięte przez administratora) Ja pamiętam, że nie była taka zła. Może bliski związek z (usunięte przez administratora) jej zaszkodził i zmieniła się na gorsze ?(usunięte przez administratora) . Jest bardzo sprytna, bo wprost nie powie, że coś jej nie pasuje, tylko mówi pół słówkami lub obgaduje innych za plecami. Dzięki temu nikt jej nie udowodni, że postępuje nieetycznie. Obiecuje pomoc, a potem opowiada, że ktoś jest nie samodzielny. Pracę zespołową wyobrażałem sobie tak, że ludzie w zespole ze sobą rozmawiają, pomagają sobie nawzajem. A tam rozmowy były tylko na zasadzie wymuszonych spotkań, na których każdy opowiadał, co będzie dziś robił, jakie testy itp.(usunięte przez administratora) zwykle miała wtedy minę, jakby chciała kogoś zabić. Straszna z niej była formalistka, ale tylko jak jej to pasowało. Jak trzeba było zostać dłużej, to chętnie prosiła, ale jak ktoś się spóźnił parę minut, to wielki problem. Aha, był jeszcze regulamin pracy stworzony przez (usunięte przez administratora) - czyli, że nie można gdzieś iść albo czegoś zrobić.(usunięte przez administratora) chyba powinna poczytać kodeks pracy i zobaczyć, jakie przerwy pracownikowi przysługują. W tym banku byli też inni pracownicy z art softu i drugiej firmy - intenso, którzy zatrudnieni byli w innych zespołach. Tam nie było takiej musztry jak u Kingi. Ludzie byli zadowoleni z pracy, czasem jakaś podwyżka się trafiła. Ogólnie, to szkoda mi ludzi, co tam zostali, a mam tam jeszcze kilku dobrych znajomych. Dobrze się zastanówcie, jeśli chcecie tam pracować.