Pracowałem w ZKB ponad dwa lata i czas spędzony w tej firmie wspominam z ogromnym sentymentem. Zyskałem tam ogrom wiedzy i doświadczenia, mimo że byłem jeszcze studentem, który dopiero wchodził na rynek pracy w zawodzie inżyniera budownictwa. W tej firmie poznałem także wielu wspaniałych ludzi, z którymi praca była czystą przyjemnością, a człowiek wstając rano nie miał myśli typu "znowu do tej roboty", tylko cieszył się, że znowu spotka tych wspaniałych ludzi i będzie pracował przy kolejnym ciekawym temacie. Przekrój wykonywanych zadań był ogromny, od projektów niedużych wiat przystankowych i drobnych prefabrykatów, po ogromne hale przemysłowe ze skomplikowaną technologią.
Co do atmosfery to szef zawsze był pro-pracowniczy i wynagradzał pracę swoich pracowników odpowiednio do warunków panujących na rynku. Podkreślam, że jest to polskie biuro projektowe, z polskim kapitałem, wykonujące w 95% projekty na rynku polskim, co dla ludzi z branży jest wyznacznikiem samym sobie, gdyż wiedzą, że nasz rynek jest chwiejny i niepewny. Ktoś kto pracuje na ciepłym etacie i nigdy nie miał do czynienia z obowiązkiem zapewnienia bytu swoim pracownikom nie zrozumie, jak trudne jest to zadanie w takich warunkach. Dlatego gorące prośby szefa firmy o pracę po godzinach (za które zawsze było płatne x1,5) dla mnie osobiście były okazją do zarobienia dodatkowej kasy, a poza tym wynikały po prostu z charakteru tego zawodu. Możliwość wykonania nadgodzin świadczyła głównie o dużym obłożeniu biura w zlecenia, a nie o dyktatorskim podejściu właściciela firmy. Poza tym nie wychodzisz o 15 z pracy gdy zobowiązałeś się, że do fajrantu wydasz komplet dokumentacji, a się nie wyrobiłeś. Po prostu nie. To wynika zarówno z indywidualnego podejścia do obowiązków, jak i z charakteru tej branży u nas w kraju. Jeśli myślisz inaczej, to nie nadajesz się ani do pracy w tym biurze (jak i każdym innym) jak i w tym zawodzie. Doświadczenie merytoryczne, zawodowe jak i biznesowe nabyte w ZKB sprawiło, że niemal 10 lat prowadzę swoją działalność i skutecznie współpracuję zarówno z tym biurem jak i wieloma innymi kontrahentami.
Na każdą pracę można narzekać, też niejednokrotnie miałem szefowi za złe niedogranie terminu, kwestii koordynacyjnych czy organizacyjnych, ale każdy jest człowiekiem i jest to zupełnie normalne, że raz coś zagra a raz nie. Kwestia uporania się z problemem i idziemy dalej!
Szczerze polecam to miejsce każdemu kto chce zacząć swoją pracę w zawodzie, jak i doświadczonym inżynierom, gdyż każdy znajdzie tu swoje miejsce i będzie czuł się dobrze.