Niestety jestem po wizycie pana Wojciecha Czarnucha pracownika Horyzont Fabryki Okien i nikomu nie polecam tego partacza i ignoranta, zadufanego w sobie. Nie dość że przychodzi z nietrzeźwą ekipą to i on sam ma w głębokim poważaniu to co jest w mieszkaniu. Stare okna są osobiście przez tego miernotę wyrywane, tak jakby nie wiedział do czego służy pilarka i kątówka i że obecnie standardem jest wycinanie okien. Praca pana pseudo fachowca Czarnucha skutkuje np. powyrywanymi narożnikami i kupą gruzu na panelach i płytkach, bo oczywiście na wejściu Czarnuch twierdzi że mata czy folia zabezpieczająca jest zbędna . Na szczęście moje panele to wytrzymały, ale są klasy AC5 więc nie wiem jak to wyjdzie jeżeli będzie niższa zwłaszcza że panowie pomocnicy wraz z ich szefem wdeptują gruz w podłogę jakby celowo chcieli żeby została uszkodzona. Na koniec oczywiście próbują otynkować i usunąć dziury jakie zrobił ich herszt "oczy węża" (kto go poznał powinien wiedzieć o co chodzi), ale w zasadzie można to nazwać tylko próbą bo kątów i pionów nie ma żadnych, no chyba że ktoś lubi fale na ścianie, ja jednak wolę gładzie i takie też były u mnie przed przyjściem pana Czarnucha z ekipą. Jedno trzeba przyznać, na zaprawie nie oszczędzają i jak ściana długa i szeroka ubrudzona jest cała. Rozrzut mają taki że kleksy zaprawy można znaleźć w promieniu 3m, zarówno na podłodze, ścianie i suficie. Tak że nie polecam, a wręcz ostrzegam przez tą firmą, a zwłaszcza przed ich szefem który ma przerośnięte ego i chyba tylko dlatego bierze sobie do pomocy pijaczków żeby mu przyklaskiwali, a sam jako "fachowiec" nadaje się co najwyżej do rozbiórek lub innych prac wymagających dewastacji.