Budowlaniec12.01.2026 21:52
Były pracownik
Szef, pan Grzegorz, jest w porządku, brak zastrzeżeń, ale niestety rzadko pracuje bezpośrednio z ekipą. Sama praca to typowa budowlanka.
Wypłata zgodnie z ustaleniami na czas, czyli praca dorywcza i kasa do ręki albo umowa o pracę na najniższą krajową a reszta pod stołem.
Największy problem to ekipa i atmosfera. Większość pracowników to starsi ludzie po 60tce, mentalnie zatrzymani w PRL. Picie alkoholu w pracy to normalka czyli wódka na dzień dobry czy piwko w trakcie nikogo tam nie dziwi. Jeśli ktoś nie pije, to często jest traktowany jak "gorszy".
Gruby brygadzista i kierowca to straszny cwaniak, chamski i zaczepia wszystkich, co psuje atmosferę w pracy. Młodsi pracownicy nie mają tu łatwo, bo szacunek raczej nie istnieje, a wszelkie uwagi kończą się tekstami z dawnych lat. Nic dziwnego, że jest duża rotacja i ciągle brakuje pracowników.
Jeśli nie masz doświadczenia, a nie przeszkadza Ci chamskie poniżanie przez współpracowników, alkohol w pracy i stare zasady rodem z PRL-u, to się odnajdziesz.
Jeśli liczysz na normalne traktowanie i zdrową atmosferę, lepiej szukać gdzie indziej.