Witam,pewnie nie napisałbym komentarza gdybym nie poczuł się zwodzony co do terminu naprawy auta oraz urażony zachowaniem Pana Mariusza.Anonsowałem się przed świętami Bożego Narodzenia 2018 roku,że chcę podjechać z samochodem na wymianę rozrusznika (wyciągnięcia starego-włożenie nowego). Ze względu na święta i nowy rok termin przesunął się na 2-3 styczeń 2019- i tak miałem przyjechać.Przyjechałem zostawiłem i czekałem ponad dwa tygodnie na odbiór auta-jeszcze w międzyczasie byłem 4 razy prosić i pytać kiedy będzie zrobiony.Podczas przypominających wizyt usłyszałem ,że jak mi nie pasuje to mogę zabierać auto i wtedy mam zakaz wjazdu do niego oraz ,że powinienem w gipsie chodzić za takie przypominanie się bez przerwy.Faktem jest również to co piszą inni komentujący o nie odbieraniu telefonów ,że niby nie ma zasięgu itp. ale jeśli Pan Mariusz czegoś potrzebuje lub auto jest do odbioru nagle zasięg się pojawia i jest czas na odpisanie smsa. Czarę goryczy przelała cena za w/w opisaną pracę-450zł - zapytałem czemu aż tyle to usłyszałem ,że "przecież to Porsche". Gdybym przyjechał Polonezem cena pewnie byłaby 100-150 zł.Panie Mariuszu może Pan uważać się za guru mechaniki samochodowej-nie wiem może Pan nim jest-nie mnie oceniać-ale trzeba też popracować nad sobą.Pozdrawiam i dziękuję za współpracę.