Dom Pomocy Społecznej Dla Dorosłych Im. Św. Brata Alberta Prowadzony Przez Zgromadzenie Sióstr Albertynek

Poraj

Ocena pracodawcy 3/6

na podstawie 2 ocen.

Dom Pomocy Społecznej Dla Dorosłych Im. Św. Brata Alberta Prowadzony Przez Zgromadzenie Sióstr Albertynek
3 2 6 1

Opinie o Dom Pomocy Społecznej Dla Dorosłych Im. Św. Brata Alberta Prowadzony Przez Zgromadzenie Sióstr Albertynek

gość

Jeśli to chodzi o P.N. to wiadomo kto to pisze i w jakim celu. "troskliwa" Ciocia chciałaby pieniążki brać dla siebie. Pracowałam w tym Domu i poziom usług jest tam wysoki. Personel troszczy się o mieszkanki. A to, że wszyscy nie mogą wchodzi do pokoi mieszkanek jest jasne jak słońce, nie da się wszystkich pilnować, a różni są ludzie. Od tego jest pokój gościnny. O lekach decyduje lekarz a nie siostry. Niech Pani nie opowiada, że cukru brakuje. Panie mają 4 posiłki dziennie. Jedzenie urozmaicone, a to, że dostają kieszonkowe 50 zł.na drobne wydatki po to aby uczyły się gospodarować pieniędzmi.(większość z nich nie potrafi) DPSy są kontrolowane prze Urząd Wojewódzki i gdyby coś było nie tak, byłyby konsekwencje. Biskup nie nadzoruje dpsów. O co w ogóle Pani chodzi....

gość 2
@gość 11.09.2015 15:06

Szanowna Pani "gość" Tak się składa, że jestem pensjonariuszem w dps B. Alberta (oczywiście innego województwa. Doskonale znam życie podopiecznych. Istny skandal. Dla przykładu: etaty są obsadzone jak - administrator domu, dietetyczka i intendent . Tak jest tylko na papierze a praktycznie zatrudniona jest jedna osoba, która praktycznie pełni rolę magazynierki żywności i środków czystości. Dyrektorem Domu jest siostra zakonna i to ona robi wszelkie zakupy. Ile na co wydano pieniędzy jest tabu (tajemnicą). Dyrektorka robi zakupy, sama ustala jadłospisy. Tajemnicą jest ile wynosi dzienna dawka żywieniowa podopiecznego. W rozliczeniu bierze udział wyłącznie dyrektor i księgowa, nikt poza tym nie ma prawa wiedzieć o wydatkach. "Odnośnie kieszonkowego" Każdy podopieczny płaci ze swojej renty/ emerytury 70% pozostałe 30% to nie jest kieszonkowe tylko jego emerytura/renta, która powinna wy wypłacana do rąk podopiecznemu na jego drobne wydatki. Dzieje się inaczej, mieszkańcy domu o funkcjonalnych zmysłach tą należność otrzymuję. Jest ona różna zależna od emerytury, np ja otrzymuję 380 zł mies. Natomiast osoby przykute swoją chorobą do łóżka oraz z demencją itp. pieniędzy do rąk nie otrzymują. Pieniądze te są przetrzymywane u p. dyrektor (a winne być prawidłowo na koncie bankowym). Potwierdzam fakt, że każdy podopieczny dostaje słodką kawę lub herbatę (jak nie ma cukrzycy) przy posiłkach i na tym deputat cukrowy się kończy. Na to miast jeżeli podopieczny chce zrobić sobie herbatę na pokoju to musi ją sobie kupić, również cukier też i nie tylko bo : podopieczny płaci za wodę mineralną nawet gdy są wysokie temperatury pow. 30 st. płaci również za ciastka, słodycze, leki, owoce i wszelkie inne, które nie są ujęte do dziennej racji żywieniowej podopiecznego. Zatem co dzieje z 30% z emerytury podopiecznego przykutego do łóżka? A no p. dyr. rozpisuje je, każdego dnia na różne produkty, że podopieczny je otrzymał a rzeczywiście na oczy ich nie widział

Zosia
@gość 11.09.2015 15:06

Po opłacie pobytu mieszkance pozostaje 30% swojego dochodu. Jeśli dostaje 50.0 pln na miesiąc, to co się dzieje z pozostałą kwotą ? Mieszkanka na pewno ma większe potrzeby, a niżeli te 50.0 . Komu ma zostawić pozostałe pieniądze, przecież to są jej i może z nimi robić dokładnie co chce. Przecież w regulaminie nie ma takiego przepisu, aby pieniądze pozostawiać w depozycie, a póżniej prosić się o nie. - to są GŁUPIE wewnętrzne ustalenia, NIE dać mieszkańcowi a po śmierci by pozostało jak najwięcej pieniędzy. ZGROZO !!! Taką sprawę należy przekazać PROKURATURZE - bo w DPS dzieją się rzeczy nie zgodne z prawem. BARDZO CZĘSTO O TAKICH SPRAWACH SŁYCHAĆ W RÓŻNYCH dps W KRAJU. PRZEKAZAĆ POSŁOWI PIS-su, BY ZAJĄŁ SIĘ TAKĄ SPRAWĄ I SKIEROWAŁ DO ODPOWIEDNIEGO ORGANU.

Zdzisław
@gość 11.09.2015 15:06

Cukier każdy chce mieć w swoim pokoju, posłodzić sobie kawę, herbatę w czasie wolnym. Chcą sobie coś kupić do kawy itp.... Zresztą, po co tu wymieniać...to są pieniądze podopiecznego i jego sprawa co z nimi zrobi. To nie są dzieci, by im wyliczać. Jak można czyimiś pieniędzmi rządzić - ludzie w PDPS nie dajcie się, bo jesteście okradani, nie dość, że takie domy i tak w całości nie spełniają swoich wymóg. Potrzebne są częste nie zapowiedziane kontrole - RZĄD POWINIEN W NAJBLIŻSZYM CZASIE WZIĄĆ POWAŻNIE POD UWAGĘ PAŃSTWOWE DOMY POMOCY SPOŁECZNEJ. Nie dzieje się tam dobrze i jest nie najlepiej - a przecież pensjonariusze winni się tam czuć, jak w swoim domu - bo to jest ich drugi dom....

Zdzisław
@gość 2 14.09.2016 12:01

Cukier każdy chce mieć w swoim pokoju, posłodzić sobie kawę, herbatę w czasie wolnym. Chcą sobie coś kupić do kawy itp.... Zresztą, po co tu wymieniać...to są pieniądze podopiecznego i jego sprawa co z nimi zrobi. To nie są dzieci, by im wyliczać. Jak można czyimiś pieniędzmi rządzić - ludzie w PDPS nie dajcie się, bo jesteście okradani, nie dość, że takie domy i tak w całości nie spełniają swoich wymóg. Potrzebne są częste nie zapowiedziane kontrole - RZĄD POWINIEN W NAJBLIŻSZYM CZASIE WZIĄĆ POWAŻNIE POD UWAGĘ PAŃSTWOWE DOMY POMOCY SPOŁECZNEJ. Nie dzieje się tam dobrze i jest nie najlepiej - a przecież pensjonariusze winni się tam czuć, jak w swoim domu - bo to jest ich drugi dom.... Jak najbardziej- pozostałe pieniądze winny być na koncie mieszkańca, a nie w dyspozycji jakiejś tam P. Dyrektor. Swoje pieniądze ma, a jakim prawem mieszkańców....Sprawę skierujcie do Prokuratury, lub nagłośnić do MEDIÓW.

anonymous
@Zdzisław 26.02.2017 16:55

Dokładnie,to co się tam dzieje, to jakas masakra, siostry,opieka gów...tam robią, każdy robi co chce,okradają ich, to co im się kupi, to później odbierają, szok, szkoda słów, moja siostra tam jest i tak właśnie robią, teraz nie dawno jej kupili tableta, miała go 2dni albo i więcej,.. Jak chodzi o kieszonkowe,to fakt maja po 50zł, ale Ci co nie mogą iść do sklepu, to ktoś inny idzie i kupuje, ale co z tego jak i tak okradają drogą osobę, to jest dla mnie chore co się tam dZieje, trzeba działać, bo jeden (usunięte przez administratora) tam jest!!!!

Aśka

Czy jest ktoś kto ma tam rodzinę? Potrzebuję pomocy.

Pawkil
@Aśka 01.08.2016 19:32

Mam w tym dps mamę, szukam osób które też mają tam swoich bliskich

Katarzyna

DPS w Poraju prowadzony przez siostry zakonne to ewidentnie kpina. Walcze z DPS-em od lat, aby odzyskać moją rodzinę , jednak siostry zakonne utrudniają mi to na każdym kroku. Od kiedy w DPS ie jest tak, iż nigdy nie można wejść do pokoju mieszkanki i trzeba siedzieć w czasie odwiedzin w małym pokoiku między innymi osobami , bądz wszystko się gubi - pieniądze, odzież. Mieszkanka DPS otrzymuje 40-50 zł miesięcznie i musi sobie sama za to kupić cukier, kawę, bo jeżeli tego nie ma to tygodniami pije bez cukru....Sprawa była głoszona do sióstr będących nad siostrami DPS-u i mających je kontrolować, do biskupa i mimo tego dalej nic się nie dzieje. Kolejne sprawy będą przekazywane do TVN, ekspresu reporterów i innych programów aby sprawdzić co jest nie tak z DPS-em poraj. Nie raz było się na odwiedziny z kilkoma osobami z rodziny lub z sąsiedztwa i oni również są świadkami co opowiadały mieszkanki i co zauważyliśmy . Dzisiaj była rozprawa w sądzie , Pani kurator z urzędu stwierdziła, iż siostrzenicy podaje się o wiele za wysokie dawki psychotropów , co źle na nią wpływa i niszczy jej organizm , nie mówiąc jak się siostrzenica cofnęła w mowie i zachowaniu - a to się dzieje już przez 4 lata- przez 4 lata podają siostrzenicy takie dawki, że jak je otrzyma oczy wywracają jej się białym do góry i słabnie- niejednokrotnie widziałam to ja ,rodzina, sąsiedzi i osoby odwiedzające ją wraz z nami .. Pisałam nie raz tutaj komentarz dotyczący mojej sprawy a mimo to nie został wogóle opublikowany. Dzwoniłam pod podane numery obok, obiecano mi pomoc i również nic. Prosze o kontakt i opublikowanie tego komentarza ponieważ chce przestrzec w przyszłości rodziny które mają w tym DPS-ie mieszkanki, aby bardziej przyglądały się co się tam dzieje a także poczytały opinie i artykuły o DPS-ach w Poraju /Częstochowie. Prosze o konkretne zweryfikowanie tej informacji, aby się nie okazało że komentarz się nie ukarze jak poprzednie.Ja swoje kroki będę poczyniać dalej, dopóki nie odzyskam siostrzen

Zostaw opinię o Dom Pomocy Społecznej Dla Dorosłych Im. Św. Brata Alberta Prowadzony Przez Zgromadzenie Sióstr Albertynek - Poraj

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Dom Pomocy Społecznej Dla Dorosłych Im. Św. Brata Alberta Prowadzony Przez Zgromadzenie Sióstr Albertynek