Anatol11.10.2022 12:22
Inne
Dzień dobry, chciałbym się podzielić opinią o psychoanalizie u pani
Greń. Rezultatem tych spotkań jest w zasadzie nadużycie. Po tym jak opowiedziałem jej co mnie spotkało, ona odpowiedźiała mi opowieścią o swojej kazirodczej traumie. Pani Gren uważa się za psychoanalityka. Czy ma do tego prawo? Wydaje mi się że ma. Poruszenia natomiast wymaga inna kwestia. Pani Greń nigdy nie ukończyła szkolenia psychoanalitycznego. Prezes Polskiego Towarzystwa na rzecz Rozwoju Psychoanalizy się do niej nie przyznaje, argumentując to niezakończeniem szkolenia oraz brakiem analitycznego myślenia. Nazywa psychoanalizę szyldem co budzi skojarzenia z warsztatem rzemieślniczym a myślenie analityczne z wykrojem. Czy tym jest psychoanaliza czy to co oferuje Pani B. jest psychoanalizą? czy to co oferuje Pani Greń jest psychoanalizą? Jeszcze jedno wymaga poruszenia. Pacjent to osoba zwracająca się o poradę do lekarza, będąca pod opieką lekarza. Powiernik to człowiek zaufany, któremu ktoś się zwierza ze swoich spraw osobistych i tajemnic. Pacjent to nie powiernik. Powiernik to nie pacjent.
Podsumowując rezultatem spotkań jest krzywda i konfuzja. Poza tym można mieć wrażenie, że Pani Greń rozgrywa coś w kontakcie z pacjentem, jakiś rodzaj nieodreagowabego przeniesienia.
Usuwanie tego rodzaju opinii przez FB godzi w prawo klientów/pacjentów do uzyskania rzetelnych informacji na temat wybieranego przez nich leczenia. Tym samym przyczynia się pośrednio do możliwości wystąpienia negatywnych skutków takich jak: samobójstwo, popełnienie czynu zabronionego, pobyt w szpitalu itp.
(usunięte przez administratora)