Stanowczo przestrzegam przed pracą w tej klinice.Panie w rejestracji bardzo niemiłe ,gburowate ,bez uśmiechu i mało w nich empatii dla starszych osób.W klinice panuje chaos ,tak zwana " obsuwa" może być nawet do 1,5 h a pacjenci przyjeżdżają na wizyty z różnych stron Polski .Jest to co najmniej żenujące i dla starszych osób duży kłopot.Potrzeba tu pokładów cierpliwości.Mam też bardzo duże zastrzeżenia do personelu sprzątającego.Pani "kierownik" brak przede wszystkim organizacji ,pracy,nie potrafi zarządzać zespołem ,którego notabene nie ma.Jak to się mówi " kto pierwszy wstanie ten rządzi" Panuje tu ogromny chaos,rządzą pracą głównie panie ,które stażowo najdłużej pracują.Nowa osoba czuję się tu zagubiona i właściwie pozostawiona sama sobie.Nauka jest chaotyczna i w wielkim stresie.Właściwie to nowe osoby są bardzo wykorzystywane przez panie , które tu długo pracują.Same stoją dopóki nie zaczną swojej pracy, chowają się po kątach,4 h potrafią przestać na tzw.plotkach a nowe osoby robią za nich robotę.Do sprzątania jest klinika i poradnia , czyli ogrom pracy za najniższą krajową,bez żadnych dodatków,premii itp.Pani "kierownik "absolutnie nie ma własnego zdania,co do pracy i nowych pracowników.Jest bardzo mocno spoufalona z pracownicą ,która pracuje 8 lat i to właściwie ona o wszystkim decyduje a pani "kierownik "przekazuję.Jest to żenujące i widać ,że pani B nie nadaje się zupełnie na stanowisko kierownika personelu sprzątającego.Wszystkie trzy panie ,które najdłużej tu pracują mają nowego pracownika,który dopiero próbuję się wdrożyć za nic.Nie potrafią przekazać wiedzy ...albo nie chcą,najczęściej na zadane pytanie odpowiadają " nie wiem",lub przekazują ją chaotycznie.Wszystko robione jest pod presją czasu.Pracownicy przychodzą i po kilku dniach odchodzą ,bo nie wytrzymują ,pomiatania sobą,czepiania się o dosłownie mało istotną rzeczą,wykorzystywanie i fizyczne i gnębienie psychiczne nowych osób.Pani 'kierownik" powie prawdę jak się nie pomyli.Monika ,która pracuje na tej zmianie najdłużej ,jest głównym prowodyrem do kłótni,,bardziej zajmuje się plotkami niż pracą ,jest niemiła i bardzo buntuje panią B-kierownik.Nowe osoby nie mają szansy na pozostanie na tej zmianie ,bo albo zostaną wykończone fizycznie albo psychicznie.Warto wspomnieć też o warunkach zatrudnienia.Umowa zlecenie -data zawarcia umowy jest oczywiście wpisana ale już data zakończenia nie.Czyli można na zlecenie pracować w nieskończoność.Chodź przy rozmowie rekrutacyjnej mowa jest o zleceniu 3- miesięcznym a potem przejście na umowę o pracę.Odrazu kłamstwo,które nadaje się do PIP-U.Najniższa krajowa przy takiej skali pracy to masakra.Warto wspomnieć ,że pracownicy nie dostają żadnych pasków odnośnie wynagrodzenia ani w formie papierowej ani e-mailowej.Pan księgowy wirtualny od którego nie można uzyskać żadnych dokumentów ani informacji.Informację o wynagrodzeniu ,można tylko na prośbę pracownika uzyskaćod Pani prezes ,która pokazuje na swoim laptopie wynagrodzenie,ewentualnie można zrobić sobie zdjęcie ,co dla mnie jest żenujące.Reasumując,praca w tej klinice bardzo ciężka ,jeśli chodzi o sprzątanie,wykańczająca fizycznie i psychicznie.Brak pracy zespołowej,wykorzystywanie nowych osób ,brak szacunku ,praca pod presją czasu,brak kultury ,zajmowanie się nie pracą a plotkami i jakby tu dodać pracy nowym osobom,...także nie polecam pracy w tej firmie a szczególnie jako sprzątaczka,bo za najniższą krajową można teraz znaleźć pracę wszędzie.Daję 1 gwiazdkę,bo mniej nie można.