Dzisiejsza wizyta u pana doktora pomimo , że załatwiona szybko i z sukcesem to tylko tyle mogę powiedzieć. Ponadto to co dziś zobaczylam i usłyszałam na własne uszy wbiło mnie w krzesło na którym siedziałam.
Mianowicie chodzi o to , że nie każdy wie z przychodzących pacjentów, że trzeba wchodzić pojedyńczo gdyż nie ma na drzwiach takiej informacji ale to już mniejsza z tym. Nagle wchodzi pacjent w momencie gdy ja jestem w gabinecie, który chciał aby pielęgniarka udzieliła mu informacji . Pani grzecznie wyprosiła pana z gabinetu mówiąc , że wejście jest możliwe tylko w maseczce a pan jej nie ma . Nagle lekarz słysząc to, że pacjent nie ma maseczki na twarzy krzyczy z oddali że ma wynosić się z gabinetu i o nic się nie pytać więcej SZOK. Nie minęła chwila znów kolejny pacjent podczas mojej wizyty wszedł aby uzyskać jakieś informacje i również nie miał maseczki , pielęgniarka upomniała pana , że nie ma maseczki i prosi o opuszczenie gabinetu . Nagle doktor Tomczyk kolejny raz się unosi krzycząc ze swojego gabinetu do tego pana żeby (usunięte przez administratora) stąd i tu nie właził bez maseczki,, To są słowa dyplomowanego lekarza normalnie szok jeszcze z czymś takim się nie spotkałam jak tak można . Rozumiem , że lekarz ma swoje zasady i przyjmuje pacjentów tylko i wyłącznie w maseczkach ale żeby tak się odnosić do drugiego człowieka to skandal . Ktoś kiedyś powinien wejść tam z kamerą ukrytą i nagrać to co się tam dzieje . Ludzie chodzą tam na badania bo pracodawcy mają podpisane umowy z tym lekarzem i muszą znosić takie zachowania . Ja swojego pracodawcę poinformowałam o takiej sytuacji i myśli nad zmianą lekarza medycyny pracy.