Zawiedziona.04.07.2017 18:46
Inne
Najgorsza rozmowa kwalfikacyjna jaka odbylam. Przeprowadzona na korytarzu, opryskliwa i trwała 7 minut. Jechałam tam dwie godziny spoza warszawy z nadzieja przynajmniej na konstruktywna rozmowe o pracy. Dziewczyna, która przeprowadzała tą "rozmowę o pracę" dosłownie wzieła mnie na bok i zaczeła mówic. W pierwszym zdaniu oświadczyła o zarobkach (minimalna krajowa) i zapytałą sie czy rozmawiamy dalej. Powiedziałam, że rozmawiamy i czułam, że cały zarezerwowany dzien wolny w mojej obecnej idzie na marne. Kolejne oswiadczenie dotyczylo ogromnego nacisku na sprzedaz maszyn, a brak sprzedazy skutkował zwolnieniem. Sugerowala, że jezeli nie bede sprzedawała nawet w swoim DWUTYGODNIOWYM DARMOWYM etapie probnym to zostane zwolniona....... POWIEM TAK ! UROCZE ! ZAPALIŁAM SIĘ DO PRACY ! ...STRATA CZASU !