wycieczka 26.06-30.06 Kotlina Kłodzka: podanie nieprawdziwych informacji o zakwaterowaniu, w ofercie było "u Anny" w Łężycach (ośrodek po remoncie z boiskami, wi-fi itp. cała grupa 45 osób w jednym budynku) a trafiliśmy do Dusznik do "Stalowego Zdroju". W ośrodku nie było NICZEGO z podanych w ofercie rzeczy(brak boiska, brak piłki-chłopcy przywieźli swoją), brak wi-fi.... na brak mydła w łazienkach dostaliśmy odpowiedź, że to ośrodek kolonijny i powinniśmy sami sobie poprzywozić (grupa wycieczkowa dzieci + dorośli), dzieciaki starsze (wyjazd ministrancki, zatem chłopcy) 11-18 lat nie mieli żadnych rozrywek, brak też było takiego wzajemnego zapoznania(nie wszyscy rodzice się znali), uczestnicy zostali rozlokowani w trzech budynkach o różnych standardach (od pięknego wyremontowanego domu ETOLKA poprzez ŚWITEZIANKĘ wczesny peerel z rozlatującymi się szafami, odpadającymi zamkami w drzwiach, zacinającym się dolnopłukiem do Wilnianki reprezentującą swym stanem czasy gomułkowskie (popękane, wypaczone okna, spłukiwanie wody w sedesie miską itp). Ponieważ w Świteziance były kolonie dostaliśmy zakaz wychodzenia z pokoju po 22.00. Pomimo zgłoszenia dziecka z celiaklią (dieta dezglutenowa) i zaaprobowaniu jego uczestnictwa przez biuro ( zapewniano że nie ma problemu i będzie wyżywienie dla niego), dziecko nie miało nic do jedzenia w dniu pierwszym, w dniu drugim dostało wafle ryżowe (chodziliśmy po górach)....pani Marlena ambitnie realizowała plan wycieczki pomimo niechęci młodzieży, która była zmęczona zwiedzaniem i brakiem możliwości zabawy integracyjnej. Co do programu:
1) dzień pierwszy został zamieniony z dniem ostatnim ( co zaakceptowaliśmy ze zrozumieniem), ale przewodnik w zastępstwie w ogóle nie oprowadził nas po AFRYKARIUM w ZOO, dzieci same chodziły po obiekcie przez 4 h (osoby będące tam pierwszy raz nudziły się setnie)
2) Błędne Skały - super obiekt, ciekawe miejsce. Pani Marlenka wszystko przemierza prawie biegiem i