Sugerując się dobrymi opiniami, wybraliśmy ten obiekt, który okazał się całkowitą porażką. Brud, smród, wrzeszczący goście hotelowi z każdą minutą obrzydzały nam to miejsce. Rzekome balkony to jeden (usunięte przez administratora) nie trafiony, nie można było posiedzieć na balkonie bo obok, na wyciągnięcie ręki, był drugi, z libacjami alkoholowymi do rana. Nie można było nawet zmrużyć oka. Wykładzina w pokoju kleiła się od brudu, bosą stopą nie można było na niej stanąć. Prysznic popsuty. Lodówka schowana w biurku, a żeby ją otworzyć trzeba dobrze trzasnąć o zawiasy drzwiczek. Ehhh, sama mordęga, już w drugim dniu byliśmy zmęczeni. Pani recepcjonistka na nasze uwagi odpowiedziała, że niczego nie zabroni swoim gościom, nawet pić wódkę do rana, na właśnie tym niewydarzonym balkonie. Mieliśmy 7 noclegów, wyjechaliśmy po trzech mocno wyczerpani. .Plaża to kaczy dołek, nie plaża. Kto lubi spokój i dobre jedzenie to niech omija to miejsce z daleka. Widok jeziora z balkonu mocno ograniczony rosnącymi drzewami. Nie wspominam już wrzeszczących dzieci. Obiady to też porażka, nic nie doprawione, rosół to był chyba z kostki. Może się powtarzam, ale z wielką ulgą opuszczaliśmy to miejsce o połowę wcześniej . Ostrzegam ludzi sugerującymi dobrymi opiniami. Czytajcie te złe, bo tam sama prawda jest zawarta. Nigdy moja noga tam nie postanie, nigdy. Niczego dobrego tam nie zaznaliśmy.