Jedzenie pierwsza klasa.Ale co do reszty to dużo pozostawia do życzenia.W szczególności stała obsługa,nie które panie to by musiały iść na kurs dobrych manier i uśmiechu.Obsługując wesele,myślą chyba,że są na stypie.A widać ,że pracują już tam lata.Duży minus za strój kelnerek(ale nie wszystkich),no i te klapki na nogach,porażka.A kelnereczki trochę leniwie,po oczepinach talerze zabierają i podrzucają deserowe,absurd!!!(zaś mniej do z mywana,a jaki efekt).Dziwi Nas czy szef tego nie widzi,czy ma taką lichą obsługę,że przymruża oka,bo nie ma kto pracować.Szefie otwórz oczka ,bo konkurencja w dzisiejszych czasach duża.I przydało by się trochę odświeżyć "Starą Astorię" ,żeby się milej jadło:))