Michał31.01.2019 19:46
Inne
Podpisałem się imieniem ponieważ i tak po tym komentarzu każdy by wiedział kto go zamieścił. Nie mam również potrzeby być anonimowy.
Jestem byłym pracownikiem warsztatu. Zwolniono mnie bez podania przyczyny co w moim przypadku jest zgodne z prawem ponieważ moja umowa na czas określony (3 lata)
Trwała zaledwie 2 miesiące. Wypowiedzenie wręczono mi w sobotę na koniec pracy. Niestety nie było przy tym osoby z którą umowę o pracę podpisywałem więc nie dowiedziałem się jaki jest rzeczywisty powód zwolnienia. Od syna właściciela udało mi się dowiedzieć że "bo nie spełnia pan naszych oczekiwań, widzę że pan by chciał tylko samochody naprawiać a jak trzeba zrobić coś innego to jest ciężko". Nie chcę się na siłę bronić ale nigdy nikomu nie odmówiłem innej pracy lub pomocy a chodzi tu o prace takie jak udrażnianie rury odpływowej z kurzymi wnętrznościami, zakopywanie rur od wodociągu, montaż pompy głębinowej, uszczelnianie drzwi na mrozie i śnieżycy oraz wykonywanie rozkazów od ukraińca typu "kibjel sje zapchal na hurtownji id zobacz". Ale oczywiście dla nich to jest nic i od tego osoba która ma wpisane w umowie mechanik pojazdów ciężarowych powinna być.
Rozwiązanie umowy w sobotę z zachowaniem 2 tygodniowego okresu wypowiedzenia bez stosunku świadczenia pracy. Dziś jesteś a jutro cie nie ma, a to dla tego że dla właścicieli każdy pracownik jest potencjalnym (usunięte przez administratora) i przez ostatnie dni pracy mógłby zrobić coś na niekorzyść pracodawcy. Inną kwestią jest pracownik z ukrainy który kradnie paliwo z samochodów (niestety osobiście nie mam na to dowodów, jest to informacja zasłyszana od innych pracowników). Kombinuje również kierowniczka ubojni która jest partnerką ukraińca (części do toyoty i land rovera za które się nie rozliczali-są dowody w postaci faktur)
Teraz przestroga dla obecnych pracowników.
Wypłata na koniec pracy-mniejsza niż ilość wypracowanych godzin. Każdy w firmie wie jak to jest. Na umowie mniej a reszta pod stołem. Niestety na koniec dostałem to co było na umowie i w dodatku bez zapłaty za nadgodziny i soboty. Prosząc o wgląd do listy godzin i wykonanych prac które sam musiałem pisać po dłuższym namyśle pana "syna" usłyszałem że nigdy takiej listy nie było i po prostu nie ma. Szef z którym podpisywałem umowę o pracę i ustalałem warunki pracy unikał konfrontacji mimo że wszyscy twierdzili że jest obecny w firmie a jego auto zaparkowane było pod biurem. Dlatego Ci którzy jeszcze pracujecie uważajcie przy zwolnieniu bo możecie zostać potraktowani tak samo. Zwalniają człowieka z dnia na dzień bez podania przyczyny i do tego nie wypłacają należnych pieniędzy. I w takiej sytuacji zostałem z kredytem hipotecznym i trójką dzieci dosłownie wydymany przez kogoś kto na początku dużo obiecywał. Zostawiłem pracę w autoryzowanym serwisie aby przyjść do nich. Teraz żałuję ale czasu nie cofnę. Chciałbym podziękować osobom które przyczyniły się do mojego zwolnienia czyli panu borysowi z ukrainy, jego partnerce i zarazem kierowniczce oraz panu kierowcy sławkowi. Trójka największych kombinatorów w firmie. Trafi kiedyś kosa na kamień.
Z tego wszystkiego chociaż dobre jest to że udało się zarejestrować na dyktafonie wszystkie
rozmowy w dniu odbierania świadectwa pracy i wypłaty (Na rozmowach słychać jak pan "syn" kręci z listami godzin i innymi). Dziękuję, to na tyle.
Moje sugestie dla Ubojnia Drobiu Mirosław Kondratowicz:
Więcej szacunku dla ludzi