Praca wydawałaby się prosta. Podłączenie do instalacji filtra do wody.
Pan Roman przez telefon opowiadał, jakich to cudów nie dokonuje. Trochę byłam podejrzliwa kiepska opinia, ale tylko jedna może ktoś złośliwy. Miał wolny termin, więc postanowiłam się zdecydować.
Instalacja zrobiona na tzw. pajączka, jakie to ma znacznie, że w komórce schowana wygląda jakby bomba wybuchła i ją uszkodziła. Pompa, która coś tam pompuje do jakiegoś zasobnika piszczy-koszmar.
Postanowiłam zareklamować. Dzwonię odbiera i serdecznie wita do czasu jak mówię, o co mi chodzi i tu zaraz polały się na mnie gromy i epitety w moją stronę. Rozłączyłam się, bo pierwszy raz się spotkałam z takim zachowaniem. Przy okazji wspomnę, że cena jakaś z kosmosu. Chyba powinnam poczekać trochę i zatrudnić kogoś innego. Po kilku telefonach do konkurencyjnych firm zorientowałam się, że przepłaciłam prawie trzykrotnie. Postanowiliśmy z mężem udać się do siedziby firmy w Warszawie ul. Grójecka 99 m25. Tu czekała nas następna niespodzianka pod tym adresem nikt nie otwierał. Zrobiliśmy wywiad wśród sąsiadów. Podobno Pan Roman tam nigdy nie mieszkał tylko jego brat i mama. Wygląda na to, że to tylko adres nic więcej. Dodatkowo nasłuchaliśmy o się o nim takich historii, że wolę o nich tu nie pisać. Jedynie mogę Państwa przestrzec przed tym pseudo fachowcem.