Klientka12.08.2025 14:35
Inne
Opinia zdecydowanie negatywna.
Jak zostałam ukarana za to, że P. Dmochowski popełnił błędy w mojej sprawie rozwodowej.
Wyobraźcie sobie, że powierzacie swoją sprawę profesjonaliście – radcy prawnemu – wierząc, że będzie walczył o Wasze prawa. A potem okazuje się, że zamiast Was bronić, jego zaniedbania zamykają Wam drogę do wygranej. I co gorsza – to Wy ponosicie konsekwencje, a on wychodzi z tego niemal bez szwanku.
Tak było u mnie.
P. Dmochowski:
• nie złożył wniosku o uzupełnienie wyroku w I instancji – przez co straciłam szansę na wyższe alimenty w II instancji,
• prosiłam o wysłanie mi projektu apelacji 3 dni przed złożeniem go w sądzie, ale stanowczo odmówił, uznał że wyśle mi go dzień wcześniej, a ostatecznie wysłał dopiero w dniu, w którym ją złożył,
• nie poinformował o opłacie za zażalenie – więc sąd je odrzucił,
• nie uprzedził, że w II instancji nie można wystąpić o wyższą kwotę alimentów niż ta, którą podałam w I instancji.
Od dziekana Okręgowej Izby Radców Prawnych we Wrocławiu otrzymał ostrzeżenie dziekańskie.
Miał ubezpieczenie OC, które mogłoby pokryć moje straty – ale odmówił zgody na wypłatę odszkodowania, nie przyznając się do wyrządzonych szkód
Kiedy wniosłam pozew o odszkodowanie, natychmiast wciągnął do sprawy swojego ubezpieczyciela, żeby sam nie płacił w przypadku przegranej i wynajął pełnomocnika, choć sam jest radcą – po to, by obciążyć mnie kosztami.
Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia oddalił mój pozew niezgodnie z przepisami prawa i obciążył kosztami jego pełnomocnika: 3600 zł plus 17 zł opłaty skarbowej. Dlaczego? Bo nie ponosi żadnych konsekwencji za rozstrzygnięcia niezgodne z przepisami prawa.
To pokazuje brutalną prawdę o polskim systemie sądownictwa oraz niektórych pełnomocnikach.
Gdy radca prawny popełni błąd, często nie on, lecz klient ponosi konsekwencje. System zamyka się w kręgu „swoich” i zamienia czarne w białe.
Mój wniosek jest prosty, choć brutalny – dobrze się zastanówcie czy chcecie, aby ktoś taki Was reprezentował. Bo może się okazać, że nie tylko przegracie swoją sprawę, ale jeszcze zapłacicie za jego błędy do odpowiedzialności, których nie będzie się poczuwał.
Mam jeszcze możliwość apelacji z czego oczywiście skorzystam.