Gal Anonim17.11.2020 18:34
Były pracownik
Są lepsze i gorsze stanowiska, ale bardziej te gorsze. Traktowanie zleceniobiorcy, tak zleceniobiorcy, w całej firmie ma chyba tylko jedna osoba umowę o pracę, która musi tym grajdołkiem się opiekować, zachowanie biura jest wymijające lub okropne. Nie mają statusu zakładu pracy chronionej, więc szukają oszczędności na każdym kroku, przeciętnego dziadka-ochroniarza (usunięte przez administratora) pięciokrotnie:
1.Umowa zlecenie,
2.Wypłata pod koniec miesiąca lub nawet w następnym miesiącu (oczekiwanie nawet do 45 dni),
3.Wypisywanie na formularzu, że przepracowało się tylko określoną liczbę godzin, aby pasowała do kwoty minimalnego wynagrodzenia od czego odprowadza się zus,
4.Reszta nadgodzin do odbioru za kilka miesięcy w formie premii,
5.Nadgodziny są wypisane na dodatkowej umowie, przez co nie odprowadza się zusu, ale potrącenie na zus występuję! przez co generują sobie kolejne oszczędności, kosztem zleceniobiorcy.
O śmiesznych stawkach na imprezach masowych, to szkoda nawet wspominać. Narzędzia oraz umundurowanie najlepiej swoje mieć, bo można otrzymać co najwyżej używane po kimś.