Celem uzupełnienia krótkiego wpisu wyżej dodam,że majac poważny problem prawny obszedłem większość rzeszowskich Kancelarii i nikt nie chciał pochylić się nad moim problemem bo sprawa była mocno zawikłana a nie przynosząca notariuszowi większych profitów.Spocony i zdenerwowany do kresu wytrzymałości trafiłem do Pani Janiny Bałda u której kilka lat wcześniej załatwiałem różne sprawy.Sptkałem się z tak ciepłym przyjęciem,że cała para złości i frustacji ze mnie uszła, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.To była pierwsza osoba która spojrzała na dokumenty i powiedziała : "ja to Panu zrobię".Zapytała jakie mam ciśnienie i....podała szklankę wody.Sprawę załatwiła za nie wielkie pieniądze.Dała mi radę,że żaden majątek nie jest warty tego aby się tak emocjonować.Miała rację bo zdrowia nie mam najlepszego.Jest tez tajemnicą poliszynela,że Pani Notariusz nie jest specjalnie lubiana przez zasiedziałe rzeszowskie towarzystwo notariuszy, bo nie jest zbyt spolegliwa, nie uczestniczy w ich życiu towarzyskim itp. Człowiek który wydaje Jej opinię o kulturze właśnie przeciwnie od Niej powinien się tej kultury uczyć.Pani notariusz nie ma w oczach złotówek,tylko najpierw widzi człowieka.Pokoleniu "tzw plastiku"wydaje się,że notariusz powinien sporządzić każdą czynność i nie przyjmuje do wiadomości ,że czegoś się nie da.Ponadto jeżeli pisze to osoba nie znająca zasad ortgrafii to o czym mowa? Przywołane zostało nazwisko innej pani notariusz niby tak miłej a ja właśnie u tej Pani zostałem potraktowany " z buta".Tak wiec człowieku jeżeli cokolwiek piszesz to się najpierw zastanów co chcesz przez to powiedzieć albo w czyim imieniu się wypowiadasz.Ja po przeczytaniu Twojej opinii na temat notariusz Janiny Bałda rozpuściłem wici na Jej temat wśród znajomych i przyjaciół i okazało się że nikt o Niej nie powiedział nic złego.Przeciwnie polecają Ją dalej swoim znajomym.Jak powiedzieli "ta osoba jest tak miła, że się czerpie się przyjemność z przebywania w Jej obecności.Z poważaniem Stanisław.