Jax19.09.2021 00:11
Były pracownik
Pracowałem tam przez 10 miesięcy jako magazynier. Z czasem okzało się, że trzeba też obsłużyć klienta, kiedy reszta jest zajęta lub sklep odiwedzi dużo osób. Im dłużej tam pracowałem, tym częściej to robiłem. Nie wymagali żadnego doświadczenia i chcieli zatrudnić osobę młodą po ukończeniu szkoły. To akurat było dla mnie bardzo korzystne, ponieważ świeżo ukończyłem technikum. Praca po 9,5 godziny dziennie w godzinach 7.30 - 17.00 + 2 soboty w miesiącu (208 godzin miesięcznie) za stawkę 13 zł na rękę... Wynagrodzenie zupełnie nieadekwatne do tego, jak wyglądała praca. Zdecydowanie pasuje tutaj określenie tania siła robocza. Praca też często ciężka fizycznie. Magazyn nie ma żadnego systemu, towar trzeba przeliczać w głowie i zapisywać dostawy w zeszycie. Towaru jest naprawdę sporo i jego rozłożenia trzeba nauczyć sie na pamięć (wliczając w to rozmiarówki wszystkich ubrań, które często w zależności od producenta były różne, a rozmiarów było nawet 35). Pierwsza część zajęła mi jakieś 6 miesięcy, drugiej nie podołałem ze względu na zbyt krótki staż w firmie.
Na magazynie pracuje 1 chłopak. Muszę przyznać, że każdemu życzę takiego współpracownika. Drugi kolega na sklepie też bardzo fajny. Poza 2 kolegami pracuje tam również 2 szefów. Jeden z nich jest bardzo w porządku osoba. Miły, w każdej ważnej kwestii rozmawialiśmy jak równi sobie. Drugi niestety ma bardzo wygórowane ego. Starał się znajdować coś do czego można się przyczepić, zawsze musiał mieć rację, lubił stać nad głową i kontrolować to, co robi pracownik, często pokazywał swoją wyższość. Szczerze nie polecam zastanawiać się, czy pójść po podwyżkę - powinieneś sieszyć się, że w ogóle otrzymujesz wynagrodzenie. Wytrzymałem 10 miesięcy, ponieważ bardzo lubię pracować i miałem świetnego kolegę na magazynie. W innym przypadku prawdopodobnie odszedłbym najpóźniej po 3 miesiącach okresu próbnego. Podejrzewam, że wszystkie negatywy zniknęłyby po odejściu jednego z szefów.
W skrócie
Plusy:
- Podpisałem 2 umowy, każda z nich była umową o pracę, a nie umową zlecenie
- Atmosfera nie wliczając od czasu do czasu jednej osoby
- Wynagrodzenie zawsze na czas (ostatni dzień roboczy miesiąca)
- Przez 10 miesięcy nie spotkałem się z żadnym niemiłym klientem. Często wpadali do nas stali bywalcy, a część z nich była bardzo fajnymi osobami.
- Brak problemów z urlopem. Nie było tutaj żadnych złośliwości. Wiadomo, trzeba się dogadać, ponieważ poza mną pracowały tam tylko 4 osoby.
- Zdarzyło mi się raz rano bardzo źle poczuć i zadzwonić do jednego z szefów 5 minut po tym, kiedy powinienem być w firmie. W tej kwestii Panowie byli bardzo wyrozumiali.
- Przez covida prawie 3 tygodnie byłem na kwarantannie. Nikt nie robił z tego powodu problemu i otrzymałem wynagrodzenie adekwatne do zaistniałej sytuacji
- Bardzo fajna Pani, która sprząta w firmie :)
Minusy:
- Na początku wiązałem swoją przyszłość zawodową z tą firmą. Niestety z upływem czasu bardzo się to zmieniło.
- Godziny pracy przez które ciężko jest znaleźć czas na swoje życie prywatne
- Bardzo słabe wynagrodzenie
- Jesteś magazynierem, ale obsługujesz też klientów. W soboty zajmujesz się tylko i wyłącznie tym. Nie przychodzą tego dnia żadne dostawy.
- Z czasem zacznie to wszystko negatywnie wpływać na psychikę
- Praca raczej dla osób, które w międzyczasie będą szukały innej. Jeżeli nic się nie zmieni, żaden nowy magazynier nie zawita tam na dłuższy czas.
Pomimo tego, że aktualnie pracuję w innej firmie w której mam prawie idealne warunki, z przyjemnością bym wrócił, gdyby zmieniły się na lepsze godziny pracy, wynagrodzenie i podejście do pracownika przez jednego z szefów.