Big Alert12.02.2025 16:37
Kandydat
Po czym poznać toksyczną firmę? Po turbo cringowym procesie rekrutacyjnym! Od początku: Samo ogłoszenie bardziej opis "wow zobacz jaką jesteśmy rodziną" a mniej konkretów, które świadczą o tym, że jednak masz tam zarabiać pieniądze na utrzymanie, a nie robić wolontariat dla emocji... no ale tutaj zdecydowanie wolontariat. Dlaczego? Po wysłaniu aplikacji, dostajesz od razu mail od bota (tak, żywy człowiek w tej "rodzinie" nie interesuje się Twoim bytem i nie okaże szacunku jakim jest choćby 10 min rozmowa, aby odpowiedzieć na TWOJE PYTANIA). W mailu od bota: zadanie którym jest nagranie filmu, który nie wiadomo w jaki sposób będzie przetwarzany (turla się RODO aż boli), kto będzie go oglądał i ... JAKIE SĄ KRYTERIA OCENY? Wygląd? Dykcja? No bo sorry ale... ktoś to kupuje??? Kiedyś były takie ogłoszenia "szukam atrakcyjnej sekretarki" - w tej firmie weszli na wyższy poziom obleśności. Ale to nie koniec... jest jeszcze jedno zadanie: masz napisać jak rozumiesz ich motto... (tak dla zmyły, żebyś nie zobaczył sensu drugiego pytania) oraz... zadanie praktyczne dotyczące ICH FIRMY, czyli dajesz im ZA DARMO rozwiązanie strategiczne- no GRATKI FRAJERO! Ale to nie koniec... jest jeszcze ankieta ha ha ha i tak... masz rację... znowu pytania dotyczące wyzwań i rozwiązań tak aby sobie umieli z nimi poradzić nie płacąc Ci ani centa, ani złotówki, ani rubla... no generalnie liścia w papę. Szczerze? Scam master to nowa definicja i nie ma nic wspólnego z branżą IT. Tutaj będziesz lepki od miodu którym cię zaleją żebyś nie zauważył że weszli od tyłu i cię... powodzenia w tej pracy. Grrrr aż mam mdłości.