Pełna optymizmu i nadziei przyszłam na dzień próbny - praca na zmywaku . Stawka 25 zł / h. Warunki pracy urągają przepisom sanitarnym i bhp. Np. : wypolerowane szkło trzeba na tacach przenosić ze zmywaka przez obierak,zmywak kuchenny,kuchnie i wydawke na bar...Brak wymaganej szafy przelotowej. Każdy umyty talerz trzeba natychmiast przenosić kucharzowi na stanowisko,bo nie ma gdzie odstawić. Mnie piraził stosunek właściciela do kolnerek : trzeba za nie wykonać całą pracę,żeby panie mogły podać posiłek i zainkasować należność od klienta. Nie przygotowują ogródka,sali. Nie wynoszą swoich śmieci.Trzeba im przygotować salę i ogródek do pracy,dostarcyć wypolerowane naczynia i posprzątać po ich pracy.Jakość produktów do produkcji posiłków przekazanych do obrania woła o interwencję SANEPIDU: zgniłe,śmierdzące,przerośnięte. Powierzono mi brudne stanowisko pracy z śmierdzącymi stęchlizną ścierkami do polerowania szkła. Dawno takiej mizeroty w Warszawskiej gastronomii nie widziałam.Lenistwo pań kelnerek sięga gwiazd. Zdecydowanie nie polecam pracy w tej firmie.