było to jedno z najgorszych miejsc w jakich zdarzyło mi się pracować. Wynagrodzenie było o wiele mniejsze od najniższej krajowej - na umowie zapisywali stawkę minimalną, żeby nie mieć problemów, ale finalnie każdy dostawał mniej. Zmiany po 12h, przez kilka dni pod rząd i bez możliwości pójścia na normalną przerwę. Szefostwo zachowywało kulturę przy gościach, a do pracowników zwracali się z brakiem szacunku i jakiegokolwiek docenienia, czy zrozumienia. Nie było tez opcji, żeby zajmować się tylko tym co było przypisane do danego stanowiska. Było się odpowiedzialnym za X więcej rzeczy, wykraczających poza normalne działania. Noszenie ciężkich skrzynek z napojami i bieganie ciągle po starych schodach, z których nie raz zdarzyło się prawie spać było normą. Szef przyjeżdżał okazjonalnie i za każdym razem trzeba było na już przygotować mu jedzenie i go obsłużyć (nieważne, że była pełna sala gości, którzy czekali na swoje zamówienia), co więcej, miał kilka samochodów (w tym kabriolet) a jak napisane zostało wyżej - pracownicy zarabiali śmieszne pieniądze. Nie raz zdarzyła się sytuacja, gdy trzeba było być w pracy dłużej niż 12h, czy przyjść jak było się chorym. Szef kuchni był tylko jeden i przychodził codziennie przez 7 dni w tygodniu na zmiany 12 godzinne. Był ogromnie przemęczony i zaczęło się to odbijać bardzo mocno na jego zdrowiu, co niestety doprowadziło do najgorszego scenariusza. Nie polecam tego miejsca do pracy. Wyzysk, wyzysk i jeszcze raz wyzysk.