Pracowałam tam około rok czasu. Mialam doświadczenie zdobyte z innych lokalów nad morzem i w Elblągu. Pierwszy raz zdecydowałam się na pracę w lokalu pod Elblągiem.
Pracodawca przyjmuje tylko kobiety, lokal z historią, prowadzi go starsze małżeństwo. Przemili ludzie, praca dwa na dwa, sezon jest dość ciężki ( nad morzem gorszy ), zima spokojna. Zarobki atrakcyjne, porównając wcześniejsze lokale. Pracujące tam dziewczyny w srednim wieku ,, siedziały '' tam od 4 lat zwyż i zapewne nic się nie zmieniło.
Nie miałam problemu kiedy poprosiłam o wolne. Również gdzie musiałam się urwać z przyczyn osobistych nie było kłopotu.
Kuchnia czysta, trzeba przestrzegać poszczególnych zasad wiec lokal utrzymany w czystości. Najbardziej irytowały mnie codzienne dostawy kurczaka, przygotowywanie gyrosa odczulam monotonie co było powodem rezygnacji. Fakt faktem w lokal wsadzone serce i dzięki temu serwowane jedzenie jest świerze.
Zarobki zależne od ruchu, dogadana kwota plus premie w sezonie. Byłam zadowolona.
Z plusów fajna atmosfera, pole za barem z którego biorą poszczególne warzywa, miejscowe chlopaki
Lokal otwarty w większość świąt, codziennie od 9 do 20, godzina czasu dojazd i powrót, szefostwo zabierało z Elbląga z parkingu więc musiałam dochodzić, wracając podwozili pod dom. Trzeba liczyć 13 godzin pracy z dojazdami