Mieszkaniec osiedla Poetów 23.07.2026 14:25
Klient
Jeśli ktoś rozważa zatrudnienie firmy Weston jako administratora swojego osiedla, to niech ucieka jak najdalej. Pani administrator pełni funkcję marionetki, która nigdy nic nie może i nigdy nic nie wie. Nie zdziwliabym się, że jest to córka koleżanki, która poszła na pierwszy rok administracji i zarządzania, ale studia ją przerosły i z nich zrezygnowała. Doslownie jak dziecko we mgle. Osiedlem zarządzają sobie losowo wybrani mieszkańcy, a zdanie całej reszty czyli co najmniej 400 innych osób nie jest w ogóle brane pod uwagę (żadna ankieta, głosowanie, cokolwiek), bo pani prędzej zrobi pod siebie, niż smie podważyć zdanie "zarządu". Mimo, że dyżury są dwa razy w tygodniu w jasno określonych godzinach, to niejednokrotnie pocałowaliśmy klamkę. Koło że za to płacimy. Rozmowa telefoniczna, kończy się na "porozmawiam z zarządem i oddzwonię" oczywiście Pani Natalia nigdy nie oddzwania. Największym dramatem jest częstotliwość odpowiedzi na zadawane pytania poprzez ich platformę. Na pytanie o pielęgnację drzew zadane w czerwcu, odpowiedzi do tej pory brak! A gałęzie z dębów jak spadały, tak spadają. Brama, która psuje się nonstop, naprawiana jest już enty raz i za każdym razem sukcesu brak. Przerasta ich nawet regulacja zamykania furtki, przez co non stop jest otwarta, bo się nie domyka. A oczywiście przy furtce kartka z prośbą o nie domykanie ręczne, bo zamyka się sama. Dobry żart. Od ostatnich parunastu miesięcy, każda podejmowana przez administrację decyzja, to jakaś porażka i to kosztowna dla mieszkańców. Niebywałym problemem jest również brak przejrzystości ich aplikacji. Doszukać się tam ile i za co się płaci graniczy z cudem. Poziom usługi leży kilometr pod dnem i mułem. Ta firma już dawno powinna zaprzestać swojej działalności, bo nie wiedzą co robią.