Pracowałem tam na czarno, gdyż na początku 2 tygodnie próbne, potem oczekiwanie na odpowiedź czy się zakwalifikowałem, potem mamienie nadzieją, że jestem dobry i że zostanę zatrudniony, potem, już przychodziłem do końca miesiąca pracować, zrobiłem wskazane badania lekarskie, za które zapłaciłem, a umowy jak nie było tak nie ma. Pieniążki do rączki jako dniówka, ale umowy się nie doczekałem. Panie sprzedające uważają się za niezastąpione, najmądrzejsze i najlepsze w tej dziedzinie. Krytykują Cię za każdy detal niezależnie od postępów w pracy. Zniechęcają, pod pretekstem "dawania dobrych rad". Najgorsze w tym wszystkim, to podważanie kompetencji pracownika w obecności klientów, na głos, krzycząc , zwracając w ten sposób uwagę. Szefowa niezainteresowana tematem, wyłącznie bazuje na tym co powiedzą jej Panie, które tutaj są najlepsze w swojej dziedzinie i choćbyś harował jak wół, w pocie z pooranymi od krojenia chleba rękami, to i tak mają Cię wciąż za nic. Za zero. Dodam, że tragiczne warunki pracy, gorąco , duszno, ciasno, mole latają. Nie polecam. Ulica Nowowiejskiego , Koszalin.