Miałam nieszczęście tam pracować . Praca za najniższą krajową , wypłacana gotówką jakby mieli COŚ do ukrycia. Prowadzi firmę góral nazwisko w nazwie firmy ,który nie pojawi się w firmie ,ale za to obserwuje wszystko przez internet , lub przysyła swojego tatusia . Tatuś właściciela to "obleśna" osoba , panie zoriętują się o czym mówię ma ksywę DIABEŁ. Większość pracowników to kobiety które są przywożone ze wsi z której pochodzi właściciel.Przyjeżdżają już pijane , PO CZYM DALEJ PIJĄ. OCZYWIŚCIE PRACUJĄ NA CZARNO , chwalą się że całymi latami , każdego ślązaka nazywają GŁUPKIEM Z KATOWIC.Pisuar jest 20 cm od zlewu , BRUT , SMRÓD i zastraszanie ze strony pijanych góralek .Bardzo boją się konkurencji , trudno się dziwić , brak szkoły ,jakichkolwiek umiejętności ,byle jakie wykształcenie lub jego brak , brak uzębienia itd... Są jak jedna wielka macająca się po tyłkach rodzina.