Na rozmowie o pracę byłam niedawno (niecały miesiąc temu). Sama rozmowa dość typowa. Myślałam, że dostanę tę pracę, bo rozmowa wyszła nieźle. Właścicielka też wydawała się miła. Poza tym, że oferta trochę mijała się z prawdą, to nie działo się nic nadzwyczajnego. W ogłoszeniu było napisane, że szukają kogoś, kto lubi piec ciasta, a na miejscu, że ktoś kto robi ciastka i bułki. Pensja najniższa, co w przypadku pracy fizycznej jest jednak lekkim nietaktem.
Na odchodne właścicielka powiedziała, że na pewno zadzwoni z odpowiedzią, decyzją... Okazało się jak zwykle. Nikt nie zadzwonił.