anonim15.02.2011 13:10
Inne
Nie wiem, gdzie pracowała \"Mariola\" ale tu chyba nie chodzi o tą samą firmę. Umowy tylko dla studentów, jeżeli etat to minimalna krajowa (po \"podwyżce\" reszta pod stołem). Dodatkowo szykany pracowników - żeby było śmieszniej, wcale nie tych leniwych czy nieuczciwych - szef lubi sobie upolować osobę do gnębienia, nie ważne, jak wiele dobrego robi dla firmy... i co jakiś czas szuka nowej ofiary swoich pomówień, ucinania godzin, przenoszenia i ośmieszania... Ludzie pracują tam czasem fajni, fakt, ale czy warunki pracy są fantastyczne? Chyba nie... Moja umowa (dzięki codziennym telefonom i marudzeniu) pojawiła się JUŻ po półtora miesiąca. Cóż więcej? Spora część pracowników to znajomi lub rodzina szefa, więc naprawdę łatwo dostać na kark nie koniecznie swoje winy, wszystko zależy od tego, komu się można podlizać, żeby ugruntować swoją pozycję. Fakt, napracować to się tam raczej nie można, bo morale pracowników jest odbiciem traktowania przez \"kadrę\". W przypadku braku poz