MaciejBMW31.03.2017 19:34
Inne
Kupiłem BMW od tego pana w 2015 r i postanowiłem się podzielić swoim przypadkiem, jak twierdził przyjechał autem na kołach lecz nie ma paliwa by się przejechać jak twierdził, auto tylko odpalało. Zafascynowany pierwszym autem kupiłem i od pana Mirka BM-k e . Pojechałem do swojej miejscowości rejestrować auto, a pan Mirek dostarczył BM-kę do moich rodziców na lawecie. Tato mój postanowił sprawdzić jak to chodzi, po starcie tylne kola zblokowały się jak się okazało szczeki od hamulca ręcznego były w takim stanie ze się rozpadły, tak były zapieczone, ale to nie koniec. Do wymiany poszła pompa wspomagania, przednie zawieszenie, wycieraczki.Dodatkowo stuki przy zmianie biegów, maglownica do regeneracji, łożyska z piastami tył do wymiany, czujnik ABS, czujnik prędkości, zjechanie przeguby(jak twierdził mój mechanik:ktoś musiał ładnie palić BM-ką gumę), półosie do wymiany, przekręcony licznik o około 100 tys km. Takie własnie pan Mirek sprzedał mi auto. Domyślacie się jakie poniosłem koszty. . . .w tysiącach ! Bierze je od turków stojące po 2-3 lata jak moja BM-ka na parkingu Byłem nieświadomy i naiwny, pod jarany nowym autem lecz nie zauważyłem adnotacji: kupujący zapoznał się ze stanem technicznym i nie będzie żądał żadnych roszczeń Tą adnotacje przeoczyłem, złożyłem podpis i nic już nie mogłem zrobić, niestety Nie polecam tej firmy ponieważ ten pan sprowadza złomy które nie powinny poruszać się po publicznych drogach. Nie pozdrawiam pana