Zachowanie pracodawcy, który publicznie i słownie ogłasza wyniki badań alkomatem przy całej załodze, to podręcznikowy przykład mentalnego zacofania w zarządzaniu ludźmi oraz rażącego łamania prawa. Taki pracodawca najwyraźniej pomylił zakład pracy z folwarkiem, a nowoczesne procedury BHP – z narzędziem do publicznego upokarzania i zastraszania pracowników.
Pracodawca, który dopuszcza się takich praktyk, wykazuje się skrajną niekompetencją na trzech poziomach:
Prawnym (Kompletna ignorancja RODO i Kodeksu pracy)
Wynik badania trzeźwości to dane o stanie zdrowia (dane wrażliwe). Wykrzykiwanie ich na głos przy osobach trzecich to nielegalne udostępnienie danych osobowych. Kodeks pracy wyraźnie nakazuje szanować godność pracownika (art. 11¹ K.p.), a badanie ma służyć wyłącznie zapewnieniu bezpieczeństwa. Prawo daje szefowi narzędzie do kontroli, ale nie daje mu prawa do robienia z tego publicznego linczu.
Finansowym (Działanie na szkodę własnej firmy)
Taki pracodawca naraża swoje przedsiębiorstwo na ogromne straty. Jeden poszkodowany pracownik z dobrymi świadkami wystarczy, aby firma zapłaciła dotkliwe zadośćuczynienie przed sądem cywilnym za naruszenie dóbr osobistych. Do tego dochodzi ryzyko gigantycznych kar od UODO za złamanie RODO oraz mandat od PIP (do 30 000 zł).
Głośne komentowanie wyników to dla firmy czysty sabotaż finansowy ze strony własnej kadry zarządzającej.
Wizerunkowym (Budowanie kultury strachu):
Upublicznianie wyników to prymitywna próba pokazania władzy, która niszczy zaufanie i atmosferę w zespole. Żaden szanujący się specjalista nie chce pracować w miejscu, gdzie jego prywatność i godność zależą od kaprysu czy złośliwości przełożonego.
Podsumowanie:
Pracodawca, który słownie ogłasza wyniki alkomatu przy wszystkich, sam wystawia sobie najgorsze świadectwo. Udowadnia, że nie dorósł do pełnienia funkcji kierowniczych, nie zna przepisów, którymi ma obowiązek się posługiwać, i nie potrafi wdrożyć legalnej procedury. Tego typu zachowania powinny być natychmiast piętnowane, zgłaszane do Państwowej Inspekcji Pracy i rozliczane przed sądem.
Stary
17.06.2026 18:59
Inne
Najgorszy problem w tej firmie to dyrektor Grzegorz.
To najbardziej zakłamana osoba jaką w życiu poznałem.
Jakby ktoś myślał o pracy w tej firmie to warto mieć na uwadze że każde jego słowo to kłamstwo, ten człowiek nigdy nie dotrzymuje danego słowa.
Ludzie w tej firmie pracowali po 20 lat a jak on się pojawił nikt nie wytrzymał i wszyscy się zwolnili.
Odnośnie komentarzy jakie tu są i śmietników to nie do końca prawda.
Dyrektor sprzedaje części z aut na boku...
Co chwilę podjeżdżają jego przyjaciele, pakują graty, ten cieszy ryja bierze kasę do łapy bo klient przecież już zapłacił za te części i temat znika.
Też na początku myślałem że on mieszka w tych śmietnikach ale to jego biznesy.
Zakład pamięta szalone lata 90, narzędzia wszystko.
A Grzegorz nie kupi nic, pewnie dla tego że kasę przytula, która ma iść na rozwuj firmy.
Człowiek ten jest strasznym dusigroszem, można powiedzieć że naprawdę papier toaletowy wydziela na listki dla pracownika
Mało tego jest tak zakłamaną osobą, że opowiadał mi o swoich "kolegach", (praktycznie 70 procent załogi to jego znajomi, którzy nigdzie nie mogli znaleźć pracy), jak nic nie potrafią zrobić, jak on musi wszystkiego pilnować i na nic nie ma przez to czasu,
kierownik mechaników (usunięte przez administratora) kierownik blacharni (usunięte przez administratora) a okazało się że człowiekiem o wontpliwej moralności jest on.
Jakiekolwiek ustalenia z nim przed podjęciem pracy, kasa, warunki, nie mają żadnego pokrycia z rzeczywistością....
Dobra a możesz napisać co konkretnie się nie zgadza z tym co dyrektor mówi a co potem wychodzi? Bo nie rozumiem za bardzo tego co padło wyżej - o kasie i warunkach. Jak to się ustala to przecież powinno się to też znaleźć automatycznie na umowie 🤔
Nowy wpis
Kolega
16.07.2026 21:34
Inne
Jeśli planujesz iść do biura, bądź na mechanikę, blacharnie, czy detaling:), zachowaj bardzo dużą ostrożność. Obietnice składane przez osobę rekrutującą (wspomnianego „irokeza”) to zwykłe bajki, które nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości. Pracodawca restrykcyjnie trzyma się wyłącznie tego, co na piśmie – dostaniesz dokładnie tyle, ile podpiszesz, a o podwyżkach możesz zapomnieć. Zalecam bardzo skrupulatne przeczytanie umowy przed złożeniem podpisu.Sytuacja w samym zakładzie to kompletna samowola, która nadaje się do natychmiastowego zgłoszenia do Państwowej Inspekcji Pracy:Ignorowanie personelu przez dyrekcję: Kontakt z dyrektorem w kluczowych kwestiach zawodowych graniczy z cudem. Przełożony permanentnie nie ma czasu dla podwładnych, nie słucha zgłoszeń, a większość dnia pracy spędza na kręceniu i paleniu papierosów. Takie podejście uniemożliwia normalne funkcjonowanie zakładu, a brak reakcji na zgłaszane problemy i rażące błędy decyzyjne destabilizują pracę całego zespołu.Krzyki i agresja słowna szefa: Kiedy dyrektor w końcu znajdzie czas, potrafi regularnie podnosić głos i krzyczeć na ludzi. To bezpośrednie naruszenie art. 94 Kodeksu pracy, który nakazuje pracodawcy szanować godność pracownika. Takie traktowanie nosi wyraźne znamiona mobbingu i generuje potężny stres.Niezgodne z prawem badanie alkomatem: Wykorzystywanie alkomatu przez kierownictwo „z partyzanta”, bez oficjalnego wpisania procedury kontroli trzeźwości do regulaminu pracy i bez aktualnych certyfikatów urządzenia, jest rażącym naruszeniem prawa. Legalna kontrola trzeźwości wymaga spełnienia rygorystycznych formalności, których ta firma nie przestrzega.Bezprawne kary finansowe (Za bramy i światło): Samowolne obcinanie pensji za otwarte bramy czy niezgaszone światło to jawne złamanie art. 108 Kodeksu pracy. Kodeks zawiera zamknięty katalog kar porządkowych (upomnienie, nagana, kara pieniężna wyłącznie za BHP czy alkohol). Dyrekcja nie ma prawa tworzyć własnego taryfikatora finansowych mandatów i przerzucać kosztów energii na pracowników.Celowe gaszenie światła (Oszczędności kosztem bezpieczeństwa): Pozbawianie pracowników optymalnego oświetlenia na hali produkcyjnej w ramach redukcji kosztów bezpośrednio zagraża zdrowiu i życiu. Istnieją konkretne normy (PN-EN 12464-1) określające minimalne oświetlenie stanowiska – zaciemnianie hali to rażące niedopełnienie obowiązków BHP.Dyskryminacja termiczna i sanitarna: W zakładzie panuje chory podział. Biuro jest w pełni klimatyzowane, a ludzie na hali pracują fizycznie w skrajnym przegrzaniu bez żadnego chłodzenia. Do tego dochodzi ograniczanie dostępu do wody pitnej dla pracowników fizycznych oraz upokarzająca procedura proszenia o papier toaletowy, bo dyrektor uznał, że jest za drogi.Dramat narzędziowy i brak ergonomii: Narzędzia rozpadają się w rękach albo po prostu ich brakuje. Stanowiska pracy na hali nie zostały w żaden sposób przystosowane do pracy fizycznej dla kobiet – mało która tam wytrzyma.Dzielenie się tymi informacjami w sieci jest w pełni legalne i kluczowe, żeby uchronić innych przed stratą czasu, nerwów i zdrowia. Szkoda życia na takie traktowanie ludzi.
Podpis:
Audytor_Prawa_Pracy_i_BHP dla Kolegi
Przychody i zysk Kępa Auto-Centrum Marek Kępa Elżbieta Kępa
Przychód netto [PLN]
Zysk / strata brutto [PLN]
4,8 mln
-36,8 tys
5,8 mln
-88,5 tys
6,2 mln
450,9 tys
2021
2022
2023
Dane wygenerowane na podstawie sprawozdań finansowych firmy z KRS.
Aurora
15.07.2026 19:24
Asystent AI
Czy możliwe są awanse na brygadzistę? Czy firma oferuje szkolenia z nowych technik lakierniczych?
Stanowiska kierownicze są obstawione w firmie aż ponad normę.
Na jednego pracownika przypada 3 kierowników także może być ciężko z awansem.
Jeden w tą czy w tą żadna różnica, jak w państwowych zakładach pracy..👍🤭🫣
Nowy wpis
Nick
15.07.2026 19:37
Pracownik
Szkolenia są.
Bywały codziennie, a nawet kilka razy na dzień.
Najwięcej z segregacji odpadów i podziału złomu.
Zdarzają się też szkolenia porządkowe i z obsługi narzędzi porządkowych 😘🥰🧐
Fajne to forum, czuję się jakbym tam był. Zachęcam więcej ludzi do wzięcia udziału w dyskusji będzie zdecydowanie ciekawiej...
Jakie zakłady?
Przecież oni śpią w jednym łóżku i oczy otwierają w tym samym momencie! 🛋️💤 Tam jest pełna synchronizacja, więc nikt nikogo nie wywali! 😂 A te komentarze to tak głębokie wchodzenie szefom bez wazeliny, że zaraz im tylko buty z tamtej strony zostaną! 🥾🧼
Kendal
10.07.2026 20:35
Inne
Co to za gównoburza. Dyrektorem sie bywa,właścicielem się JEST. A właściciele są naprawdę w porządku. Wiem ze w końcu otworzą oczy, poznają sie na tym człowieczku i go wywalą. Zepsuł bardzo dużo, ale jeszcze do odratowania. Właściciele,odwagi,przez tyle lat świetnie sobie radziliście..Zostały jeszcze bardzo kompetentne i zaufane osoby,Trzymam kciuki - heja i do przodu:)
to co robimy zakłady? 🤣 do kiedy twierdzisz ze otworzą oczy? 😏 wtedy będzie wiadomo na ile ta opinia była intuicyjna
Pracownik
09.07.2026 18:13
Pracownik
Firma ma ogromny potencjał, a jej największą siłą jest po prostu zgrany i zmotywowany zespół. Atmosfera na co dzień jest super – pracownicy świetnie ze sobą współpracują, wspieramy się nawzajem i dzięki temu praca idzie sprawnie. Na szczególne słowa uznania zasługuje nasza szefowa i szef. Dzięki ich zaangażowaniu, partnerskiemu i ludzkiemu podejściu oraz dobrej organizacji, każdy czuje się w zespole ważny. To przełożeni, którzy naprawdę tworzą to miejsce i dbają o to, by jakość naszych usług stała na najwyższym poziomie.Firma mogłaby rozwijać się jeszcze dynamiczniej, gdyby ze strony dyrekcji szedł lepszy przepływ informacji. Czasami brakuje jasnej komunikacji odnośnie planów czy bieżących zmian. Gdyby dyrekcja nieco elastyczniej podchodziła do polityki finansowej i postawiła na pełną realizację wcześniejszych ustaleń motywacyjnych, ten zgrany zespół zyskałby dodatkową energię do działania. Przy tak dobrej ekipie, świetnych bezpośrednich kierownikach i odpowiednim docenieniu wkładu pracowników, firma byłaby absolutnym liderem na rynku.
Wystarczy kilka dni pracy, a nawet dzień żeby rozkminić jak to tam wygląda:)
Albo jaśniej...
Tam jest podział
Biuro i robole...
Tak 80 procent ludzi w biurze i 20 pracujących fizycznie (to nie teleporady)
W biurze klimatyzacja, woda, kawusia siedzimy w 15 osób cały dzień jest dobrze.
I robole nie ma czym robić, gorszy sort a jak dyrektor zobaczy cię z kawą to wielka afera, mimo że robole nie dostają ani kawy ani wody (dyrektor oszczędza i na tym)
Weź Ty "obiektywny" obczaj jak tam trzeba zapierdzielac, jak na jednego pracownika przypada tam 2 kierowników, a pewnie niedługo 3 albo i więcej.
Może Jezus przemieni im śrubokręt na wkrętarkę, bo do kogo tam nie pójdziesz po jakieś potrzebne narzędzie do pracy to zapomnij że cokolwiek dostaniesz jak nie pracujesz w biurze.
Oni prostu niedługo będą naprawiać te samochody zdalnie za wygodnego klimatyzowanego biurka
😄😅
No i co ze dlugo będą ogarniać. Nie och broszka to jaki sprzęt jest do dyspozycji. Stawki i tak godzinowe
Obserwator13
03.12.2025 17:39
Inne
Na mieście poszła fama że odkąd pojawił się nowy ojciec dyrektor naprawczy, firma ma przebranżowić się w segregację i odzysk odpadów.
Grzegorz uwielbia spędzać czas w śmietniku ...
Połowę dnia sprawdza śmieci czy są dobrze segregowane, drugą część dnia sprawdza czy jakiś element złomu nie nadaje się do sprzedania...
Najgorzej jest jak ktoś razem ze złomem wyrzuci aluminium wtedy cały dzień nerwy i stres...
Czasem z ogólnego trafi się jakaś buteleczka za którą można odebrać kaucję i biznes kwitnie...
Dla poprawy zysków,
pracownicy drą kartony na malutkie kawałeczki żeby mniej miejsca zajęły w śmietniku...
Słyszałem że następnym krokiem jaki podejmie będzie redukcja wielkości plastikowych elementów karoserii bo utylizacja śmieci za dużo kosztuje...
Niemiec
27.11.2025 21:05
Inne
Nie polecam nikomu o słabych nerwach.
Dom wariatów.
Marek uwielbia znęcać się nad pracownikiem, kary , czepianie się o jakieś gówno bo o niczym innym nie ma pojęcia.
Firma bankrutuje i każdy mówi to otwarcie.
Narzędzia, hala, sprzęty na wykończeniu.
Ogólnie lubisz ryzyko, nie przeszkadzają Ci tragiczne warunki pracy, brak kantyny, obiad na podłodze, brak jakiegokolwiek zaplecza socjalnego to śmiało polecam.
Oszczędności, cięcia, papier toaletowy na listki jak dyrektor pozwoli jak nie to kupujesz swój
Biedronka
27.11.2025 21:36
Inne
Woda jest ale tylko dla pracowników biurowych, tak samo jak klimatyzacja.
Łazienki myją raz na 2 tygodnie, chemia droga nic dziwnego że nie kupują
Edek
25.11.2025 19:34
Inne
Ogólnie słabo
Papier toaletowy dzielony na listki żeby przyoszczędzić
Kary finansowe za włączone światło, za otwartą bramę
Firma na granicy bankructwa co nie zachęca do pracy
Chcesz być na bieżąco z opiniami o tej firmie? Otrzymuj powiadomienia mailowe, gdy pojawi się coś nowego!
Rudy
04.06.2011 08:03
Inne
Pogieło cię kolego!
Jakie plusy tej firmy widzisz?
Dostałeś kiedyś wypłatę na czas i w ustalonej wysokości? Ja nigdy. Każda wypłata była pod stołem nigdy na konto. Wysokość też się nigdy nie zgadzała z umową, bo oczywiście umowa o pracę na minimalą stawkę (lub lekko wyższą) to jedno a ustnia to drugie.
Atmosfera byłaby znacznie lepsza gdyby pan M[usunięte przez moderatora] bezsensownie nie czepiał się wszystkiego, wiecznie niezadowolony.
Nie mówiąc już o przekrętach jakie tam odchodziły.
Ja nie polecam ale oczywiście każdy może sam spróbować tam "normalnie" popracować
Zostaw merytoryczną opinię o Kępa Auto-Centrum Marek Kępa Elżbieta Kępa sp.j.
Opinia
Twoja opinia ma znaczenie. Może pomóc innym w wyborze pracodawcy!
Wulgarne, obraźliwe treści i wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Moderator czuwa nad treściami dodawanymi na wątku i pomaga utrzymać wysoki poziom rozmów.