Uważajcie na nowe zlecenie Adecco do Alta (rejon Finnmark) w Greg Seafood ,to ich nowy klient.Nie warto tam jechać na 7tyg. zwłaszcza samochodem z Polski, za duże koszty i problemy w zimie ,nawet lokalna droga dojazdowa do fabryki jest naprawdę niebezpieczna , zwłaszcza w zimie ,wąska i kręta ,w czasie mijania np. z ciężarówka( których jest sporo na tej trasie ,wożą one ryby z fabryki) możecie skończyć razem z autem w fiordzie ,bo droga słabo jest utrzymana( odśnieżona) w zimie , temperatury dochodzace do -30c i duże opady sniegu nie są tam niczym nadzwyczajnym ,w końcu ten rejon to koło podbiegunowe.Konsultant z Adecco Stavanger niejaki Tomasz P. namawia ludzi aby przyjeżdżali samochodem tylko po to aby wozic do pracy "znajomków" przylatujących do tej roboty samolotem z Polski, często bez doświadczenia a także pijaków i meneli którzy dostali tą sezonową pracę( pomimo że pierwotnie Adecco wymagało min. 2 letniego doświadczenia w żywności które trzeba było udokumentować ) przez koneksje na styku wspomnianego konsultanta ze Stavanger a kordynatora produkcji z fabryki z Alta , który przysyła swoich znajomych do Adecco i wymusza ich zatrudnienie na wspomniany sezon pomimo że najczęściej nie maja żadnego doświadczenia w przemysle spozywczym a nawet czasami żadnego doświadczenia zawodowego( byli tam w tym roku np, absolwenci AWF !) .Tym powinien zajac sie ktoś z szefostwa Adecco, bo jak to możliwe aby wspomniany konsultant "krecił lody"( "prywatę") razem z tym konsultantem Markiem M.?. W tej fabryce zreszta nie pracuję nikt z polaków kto nie jest znajomym tego tzw. konsultanta produkcji ,i nie pochodzi z Krakowa lub okolic ,to naprawdę chore co zrobił z rekrutacją tam ten Marek M. i jego żona która także tam pracuje-dziwne że nikt z norwegów z biura na to nie reaguje ,może tez sa w jakis sposób skorumpowani ? .Co do samej fabryki to poza wiecznie usmiechniętą młoda gówn...ale totalnie popier........ litwinka Rutą K. która krzyczy i zachowuje się chamsko do swoich podległych pracowników ( na tym zleceniu kolorowy kolega z Nigerii-którego żona jest polką , napluł jej w twarz bo powiedziała na produkcji w czasie pracy że go nienawidzi( ang.I hate you I hate you ") Kolega kolorowy został zwolniony a jej nic nie zrobił manegment , a przeciez to był ewidentnie z jej strony wybryk rasistowski , wiec już cos jest nie tak z tą fabryką .Ogólnie warunki pracy dobre ,jesli ktoś pracował wczesniej w przetwórstwie mięsa lub ryb itp. nie powinna mu ta praca nastręczać problemów. Warunki mieszkaniowe dobre ale drogo ( 2500koron za miejsce w śmierdzącym 4 os domku kempingowym( 2os w pokoju) lub 5000koron za 1os. pokoj w normalnym czystym i dobrze wyposażonym domu (5osób w domu).Spróbuje zainteresować tą chora sytuacją w tej fabryce w Alta kogos z prasy,mediów norweskich i centrali international Adecco w Szwajcarii.