Jeszcze raz zamieszczam gdyż nie wiedzieć czemu serwis to usunął -> opinia dotyczy filii w Dobroszycach.
Pierwsze wrażenie tzn. widok firmy z zewnątrz to okazała hala, która podświadomie daje odczuć iż mamy do czynienia z dużą i nie byle jaką firmą. I tak idąc na rozmowę w sprawie pracy do firmy panów G. można się poczuć. „Firma jest poważna i nie bawi się w żadnych pośredników” brzmi to rewelacyjnie, gdyż w dzisiejszych czasach ciężko ominąć pośrednictwa pracy… jednak dużym i niemiłym zaskoczeniem są badania lekarskie które przyszły pracownik sam musi sobie opłacić!!! Co gorsza można by to jeszcze zrozumieć , że firma nie chce opłacać kosztów lekarskich komuś kto nie nadaje się na dane stanowisko pracy, jednak zakład pracy nie zwraca pieniędzy po wykonanych badaniach !!! Tak że radzę przygotować się w odpowiednia ilość gotówki dla pana doktora (w moim przypadku 60 zł)
Po podpisaniu umowy każdy pracownik, na ubranie robocze musi odczekać ok 2 tygodni, przy czym jest to najtańszy badziew na rynku (czyt. zielone ogrodniczki) oraz m. in. buty bez stalowych wzmacniaczy… Umowę dostaje się na minimalną krajową, przy czym obiecuje się mu wcześniej coś zgoła innego, także stawka i ewentualna premia to jest jakaś mrzonka, gdyż panowie G. nastawieni są na jak największy zarobek kosztem pracownika, którego traktuje się jak przedmiot i za każdym razem obcina premię za cokolwiek…
Niestety prawo pracy w tym zakładzie nie jest respektowane w żadnym stopniu. Panowie G. stanowią w nim swoje odrębne prawo…przykładowo za pracę w soboty nie płaci się setek, tak jak w tygodniu nadliczbowych pięćdziesiątek, jest w prawdzie dodatek 50 zł to każdej przepracowanej soboty, ale od „widzi mi się” właściciela zależy czy zostanie on wypłacony przy najbliższej wypłacie czy nie… Firma tłumaczy to zawsze w sposób taki że” kadrowa coś nie mogła” tudzież namieszała :] Także płatność za dni wolne za np. krwiodawstwo są rozwiązywane w sposób taki ,że pracownik traci całą tzw. „premię” co w cywilizowanym zakładzie jest nie do pomyślenia…Skrajnym przykładem jest przypadek odebrania przez właściciela 200 zł premii z wypłaty przed świętami Bożego narodzenia, po to by kilka dni później wręczyć całe 300 zł premii świątecznej…
Także socjal nie istnieje tu w żadnym stopniu, firma nie oferuje zupełnie nic, na stołówce nie ma nawet automatu do kawy, nie mówiąc już o tak fundamentalnych sprawach jak coroczna impreza integracyjna, która porządne i normalne firmy organizują swoim pracownikom… za to z drugiej strony panowie G. kilka razy do roku organizują sobie z kadrą kierowniczą weekendowe wypady zagraniczne na koszt firmy ( Turcja, Majorka, Bawaria itp.) Dochodzi nawet do tego, że każe się wypisywać przymusowe urlopy dzień przed weekendem po to by „elita” mogła wylecieć dzień wcześniej…
Ewentualne pójście na L4 podczas okresu próbnego, kończy się nieprzedłużeniem umowy, bo przecież panowie G. nie rozumieją tego że człowiek to nie maszyna i ma prawo zachorować…
Reasumując , każdy musi sam zdecydować czy warto, ja ze swojej strony mogę ten „zakład pracy” polecić tylko desperatom od wielu miesięcy szukającym pracy. Z drugiej strony ewentualnie po przyjęciu się potraktować firmę równie niepoważnie jak ona wszystkich swoich pracowników i w między czasie szukać już innej lepszej alternatywy…