nie mam pojecia, jakim cudem ta firma jeszcze utrzymuje sie na rynku... chyba dzieki sile rozpedu i dobrej bazie skuterowo-gastronomicznej.
pensje bez rewelacji, robota tak sobie - da sie zyc. do czasu, az ktos nie zacznie probowac wprowadzac ambitnych pomyslow w zycie - zastopuje go kierownik lokalu. jezeli sam jestes kiero, to zastopuje cie SV. SV sa pewnie stopowani z gory... czyli zasada mierny, bierny ale wierny obowiazuje.
niestety, takie sa skutki wysokiej centralizacji w firmie (tlumacza to potrzeba standaryzacji -(usunięte przez moderatora)prawda, standard to sa produkty - reszta, co lokal to inaczej). w praktyce wyglada to tak, ze niby kazdy kiero trzyma sie regul gry, a wynagrodzenia i premie to wolna amerykanka...
znam wielu dobrych ludzi, ktorzy po prostu stamtad uciekli - albo ze wzgledow finansowych, albo wlasnie niemoznosci zmiany sposobu dzialania firmy na lepsze...
TA FIRMA W ZADEN SPOSOB NIE DBA O STARYCH, DOSWIADCZONYCH I SPRAWDZONYCH PRACOWNIKOW - to jest prawie strzal w kolano!! duza rotacja obniza sprawnosc dzialania kazdego lokalu... bo tak taniej ;) pogratulowac zarzadowi metod dzialania. konkurencja was zje, predzej czy pozniej. powodzenia.
na krotka mete mozna tam popracowac, dorobic sobie. na dluzsza, tylko o ile ktos ma mocne nerwy.