ciag dalszy byly pracownik 10.01.2015 22:40
Inne
pomyslu na bank. bank nie sprzedaje i nie ma dobrej oferty, nie jest konkrencyjny. chec stowrzenia marki i konkurencyjnosci na bazie "bycia fair" kiedy w polsce dla 99% konsumentow nawet tych zamoznych liczy sie CENA produktu/uslugi/kredytu to jakis absurd. klient nie wymaga usmiechajacego sie banku ani akcji zwyklybohater w TVN tylko dobrej ceny ... o tym chyba miszczowie ekonomii na stolkach pozapominali.
co do pensji
srednie wynagrodzenei specjalist w pionie sprzedazy / operacji na pelnym etacie z premia ( zakladajac ze jestes w srodku stawki ) wynosci okolo 4500brutto.
da sie zarobic wiecej, ale trudno liczyc na czeste zarobki powyzej tej kwoty. nawet jezeli jestes perfekcyjnym pracownikiem to zawsze sie znajdzie sposob na obciecie ci premii. dodam ze 5-6 lat temu premie mogly stanowic wielokrotnosc podstawy do momentu kiedy na zarzadzie jedna z wiceprezesek stwierdzila, ze nie trzeba AZ tyle placic specjalistom sredniego szczebla bo beda pracowac nawet za mniejsze pieniadze. ustalono kominy na premie i obcieto przeliczniki. dotyczy to wszystkich dzialow - sprzedazy , wsparcia sprzedazy , windykacji na kazdym poziomie itp.
czy sa mozliwosci awansu ? 5-6 lat temu tak , teraz nie ma. jestes swietnym pracownikiem z pomyslami i zaparciem do pracy + masz dobre wyniki - dostaniesz pochwale , lepsza ocene roczna co przelozy sie na 5zl wiecej podwyzki , ludzie faktycznie beda cie podziwiac i pytac sie ciebie o rady dotyczace procesu na jakim pracujesz, pracodawca wykorzysta Twoje pomysly na usprawnienei dzialu i pracy ale nic w zamian nie dostaniesz. na koncu moze nawet okazac sie ze TWOJ pomysl zostal wykorzystany w innym zespole bo ktos go zaslyszal na warsztatach ale tobie zaslug sie nie przypisze. awans jezeli sie zdarza to zazwyczaj dotyczy tzw miernych biernych ale wiernych. NIESTETY taka jest prawda. jezeli jestes pracownikiem ktory ma cos do powiedzenia , merytorycznie dyskutuje i faktycznie chcesz cos zmienaic to jestes z automatu zagrozeniem dla "gory" wiec lepiej sie nie wychylac. przytakiwanie i przyklask pomyslom "gory" jest za to nagradzane przywilejami w postaci ustawiania sobie grafiku czy lekkiego oka na Twoje przewinienia lub bardziej przystepnego podejscia do planu urlopowego.
w pracy stosuje sie tez NIESTETY retoryke ktora niektore sady pracy potraktowalyby bez problemu jako retoryke mobbingowa. teksty w stylu " jak sie nie podoba to zostaje wam biedronka " lub " takie jest zycie " albo straszenie pracownikow ze bedzie sie ich odwolywalo z urlopow w wakacje sa niestety norma.
ech , rozpisalem sie ale 10lat to jednak szmat czasu. polowe z tego czasu przepracowalem w swietnej firmie , ktorej przyswietlaly amerykanskie standardy i dobre jak na polskie warunki zarobki, kolejne 5 lat bylo gorzej i gorzej , amerykanskie podejscie zniszczyla polska mentalnosc rodem z filmow Koterskiego.
wszystiim zainteresowanym zycze duzo cierpliwosci i schowania dumy i swiadomosci wlasnej wartosci do pudelka w domu przed wyjscie do pracy. tutaj nie szanuje sie swiadomego i dobrego pracownika i probuje sie go zniszczyc.
jezeli ktos ma jakies pytanai to chetnie odpowiem bez owijania w bawelne, chetnie tez obnaze wiecej grzeszkow BPH, bo to w jaki sposob w ostatnim czasie traktuja swoich pracownikow to po prostu skandal. ps / przepraszam za bledy, ale tekst byl pisany na tablecie.