Integrascreen

Katowice

Ocena pracodawcy 3/6

na podstawie 32 ocen.

Opinie o Integrascreen

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Integrascreen

Marta

Integrascreen prowadzi swoje specjalne konto na linkedinie, gdzie były publikowane oferty pracy. Co prawda - aktualnie nie widać możliwości rekrutacji, ale ta sytuacja jest zawsze dynamiczna i szybko może się to zmienić. Czy w ostatnim czasie do Integrascreen dołączyły nowe osoby?

Marta

Właśnie teraz @pipi pojawiło się ogłoszenie na stanowisko, które opisywałaś jakiś czas temu. Mogłabyś dodać jakieś informacje na temat wynagrodzenia? Bo to dość ważna rzecz dla osób poszukujących pracy.

erf

@ttt nie wiem czy az tak zrozniocowane teraz to szukaja tylko specjalstow ze znajomsocia jezykow obcych

pipi langstrump

Jeśli ktoś chce pracować z językiem obcym, ale nie interesuje go customer service, IT helpdesk albo księgowanie faktur, to ta praca jest ok. Polega na zbieraniu informacji na zadany temat (firma, osoba) i później streszczania ich w formie raportu. Informacje zbiera się w różnych językach, w zależności od tego, jakie się zna ;) ale raport powstaje zawsze po angielsku. Startuje się z pozycji analityka, rekrutacje na wyższe stanowiska są w przeważającej większości wewnętrzne. To znaczy, że w pierwszej kolejności rekrutuje się osoby, które już w firmie pracują i znają specyfikę pracy.Pierwsze umowy są na 7 miesięcy - wystaczy, żeby się zorientować, czy to jest TO. Rekrutacje na inne stanowiska pojawiają się w sumie dość często i często są na zastępstwo albo określony okres czasu. Można sobie wtedy trochę odpocząć od raportów i spróbować swoich sił w innej działce. Firma jest obecnie częścią wielkiej, międzynarodowej korporacji - Thomson Reuters i podobno warunki zatrudnienia mocno się dzięki temu poprawiły. Zdecydowanie nie zgadzam się z opinią, że prawa pracownicze są łamane. Wręcz przeciwnie - kodeks jest stosowany do bólu i na każdą nadgodzinę trzeba mieć zgodę menadzera. Pakiet socjalny porównywalny do innych korpo, czyli multisport, ubezpieczenie i pakiet medyczny. Kawa, herbata w kuchni. Czas pracy jest ruchomy, tzn. można zacząć między 8.00 a 9.00 i zostaje się wtedy odpowiednio dłużej po południu. Dodatkowo jest 45-min przerwa na lunch - pracuje się 30 minut dłużej. Dla jednych to plus, dla drugich minus - doceni to ten, kto wpada do domu o 17.00 i zjada pierwszy posiłek, bo w pracy nie miał czasu. Z przerwy można zrezygnować, nikt nie robi z tego problemu. Ja tam lubię jeść obiad o ludzkiej porze. Jeżeli jednak szukasz w pracy kontaktu z ludźmi, potrzebujesz od czasu do czasu pogadać czy wymienić się poglądami na temat tego, co aktualnie przeczytałeś, to tu nie ma na to czasu. Wszyscy są dla siebie mili i pomocni, ale nie ma tu miejsca na zawieranie przyjaźni. Analitycy, zapatrzeni w swoje monitory, nie rejestrują nawet, że ktoś wchodzi albo wychodzi z biura. Moim zdaniem to jest fajna praca na początek albo na jakiś czas. Nie wyobrażam sobie tak pracować do emerytury. Ale firmy bać się nie należy ;)

bylypracownik

Zgadzam się z powyższymi komentarzami - nie warto. Z pozoru wygląda to nieźle - ciekawa branża, dość dobra pensja na początek (3500 brutto na stanowisku analityka), bonusy, prestiż że hoho itd. Pierwsze miesiące są znośne, bo dopiero się uczysz, więc w sumie nikt się ciebie nie czepia. Ale po tym czasie włącza się typowa korporacyjna maszynka do mielenia mięsa. Presja presja presja, wieczne wymuszanie nadgodzin gdy nie jesteś w stanie w jeden dzień wykonać pracy która normalnie powinna zająć co najmniej 3 dni, ciągłe odciąganie pracownika od wykonywanego zadania a potem zdziwienie że minęło pół dniówki a ty jeszcze nie zacząłeś, do tego to co pisał poprzednik - wielkie zdziwienie że ogarnięcie 20 wyroków w jednym języku obcym i streszczenie ich w drugim zajmuje ci za dużo czasu itd. Do tego ciągła spychologia, korpo-terror w postaci "motywujących" rozmów z przełożonymi (które dodatkowo zajmują ci czas, a przypominam że właśnie masz turbo-mega-oranyjakwielkie opóźnienie I PRZECIEŻ NIE ZDĄŻYSZ PRZED DEDLAJNEM!!!!) i tak dalej. Szkoda nerwów. Praca dla ludzi którzy nie lubią swojego życia prywatnego a do tego mają wielki kredyt na głowie więc będą mieli motywację do zasuwania po godzinach :) (i to wieczne zdziwienie przełożonych: jak to - nie chcesz pracować w weekend? PRZECIEŻ JEST PŁATNY PODWÓJNIE!!!!). Jedyny plus tej pracy to to, że ekipa (ta z niskiego szczebla, nie management) jest naprawdę OK. A benefitami się nie podniecajcie, i tak nie będziecie mieli czasu z nich korzystać... U mnie multisport gnił w portfelu. No bo kiedy, skoro przecież dedlajn już jutro a ty w lesie?!

Lock

Te wszystkie problemy są teraz w zespole Integrascreen w Gdyni. Zdecydowanie odradzam pracę w tym miejscu. Jedna wielka porażka.

anonim

(usunięte przez administratora)

pracownik

Aplikuj

Pio3

Jeszcze warto dodać, że na rozmowie kwalifikacyjnej zadają Ci po angielsku pytania w stylu: jak lubisz spędzać wolny czas i na tej podstawie stwierdzają, czy poradzisz sobie z językiem czy nie. Potem z kolei dziwią się, że masz problemy ze streszczeniem 7 stronicowego wyroku sądowego po angielsku.

abc

Jeśli chodzi o kwoty to 2.400 na rękę na początek. Nieźle, ale naprawdę nie warto. Za robotę, którą się tam odwala powinni dawać 3 razy wiecej, a i wtedy bym tam nie chciała dłużej pracować. Jeśli chodzi o przełożonych to zależy na jakiego team leadera trafisz - zazwyczaj przyszły team leader jest obecny na rozmowie kwalifikacyjnej. Generalnie wszyscy team leaderzy zawalają cie robotą, poganiają i w moim przypadku - poniżają. Co do ich ogłoszeń to jak 2 lata szukałam pracy to 2 lata wisiało ogłoszenie, że szukają pracowników, nawet im się nie opłacało usuwać go z sieci bo co chwila ktoś odchodzi i trzeba zatrudniać wciąż nowe korpo- szczury.

anonim

(usunięte przez administratora)

wiktor

chyba rzadko chodziłeś @Paweł do tej pory na rozmowy kwalifikacyjne. Zazwyczaj polegają one na tym , że osoby zajmujące się hrem w takiej firmie przedstawiają ją własnie w dobrym świetle aby potencjalny pracownik nawet jeśli nie zostanie przyjęty dobrze ją zapamiętał i w przyszłości również powtarzał o niej dobre formułki

true true

Niestety powyższe opinie są prawdziwe. Z jednym nie zgodzę się "nadęta mina pani G. że kolejna osoba odchodzi" - oni nic sobie z tego nie robią a ta Pani nie odczuwa żadnych emocji. Rotacja na maxa, ale przecież szybciutko znajdą kogoś na Twoje miejsce. Szkoda tylko, że w firmie zajmującej się due diligence takie rzeczy się dzieją:( istny korpo cyrk

846gu

Moja rozmowa kwalifikacyjna w tej firmie wygladala tak, ze sama zrezygnowalam i odmowilam przyjecia oferty zatrudnienia (a nalegali) - zenada - w ogole nie interesowaly ich moje kwalifikacje, babka w swoim polsko-wiesniacko-angielskim belkocie wychwalala firme a do mnie pytan nie miala. Takie na sile naganianie. A jak pomyslalam ze osoba na takim "poziomie" ma mi polecenia wydawac to... sorry.

true

Niestety, szansy na zmianę na horyzoncie nie widać. Osoby, które mogłyby tą chorą sytuację zmienić, siedzą na ciepłych posadkach w UK i albo nie mają zielonego pojęcia o tym co tu się dzieje albo, co zdecydowanie bardziej prawdopodobne, mają to głęboko w (usunięte przez administratora)tolerują to dla własnej wygody, bo przecież łatwiej sterować trzęsącą portkami marionetką niż mieć do czynienia z osobą inteligentną i kompetentną. Niestety w sposób oczywisty wpływa to fatalnie na atmosferę, organizację i warunki pracy...

zen

dzień w którym złozyłem wypowiedzenie był jednym z bardziej satysfakcjonujących w moim życiu :) i te tępe bezradne spojrzenie i nadęta mina pani G. że kolejna osoba odchodzi - bezcenne. Ludzie, trzymajcie się z dala od tej firmy, dopóki nie wywalą [usunięte przez moderatora]kierownictwa biura, bo tylko[usunięte przez moderatora] demotywują jak tylko się da. I podłe pieniądze.

abc

Dokładnie. Wyścig szczurów, niemiła atmosfera, pensja jak na taki nawał pracy śmieszna, zero poszanowania dla człowieka, duża rotacja pracowników, zmuszanie do ciągłej pracy po godzinach to codzienność. Jak to w korpo jesteś tylko trybikowym śmieciem, masz wyrobić normę, a najlepiej pracować wysoko ponad normę bo będziesz miał od razu niemiłą rozmowę ze swoim supervisorem. Zero szans rozwoju, chyba, że jesteś zombie, który chce dążyć po trupach do celu i nie ma życia prywatnego- wtedy to firma dla ciebie. Praca tam to najgorsze co mnie spotkało.

ano

wynagrodzenia to kpina, żadnych perspektyw,[usunięte przez moderatora], łamanie praw pracowniczych, poziom intelektualny zarządu poniżej wszelkiej krytyki. dno totalne, tylko dla desperatów

anonim

praca w sumie ok, dosc ciekawa, czasami troche stresujaca, ale zero perspektyw, zero szkolen, zero mozliwosci awansu/rozwoju, nie ma podwyzek, nie ma kasy za wakacje.

Zostaw opinię o Integrascreen - Katowice

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Integrascreen